Yelonky
Sierpień 15, 2018, 01:53:52 am *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra  (Przeczytany 1403 razy)
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1521



Zobacz profil Email
« : Maj 27, 2015, 02:50:16 pm »

Poniżej mały wstęp w kwestii realizmu rozgrywki na niskim szczeblu w naszym systemie.

Starcia, które toczymy, odzwierciedlają zwykle walki na bliski dystans, już po przejściu pod ogniem z większych odległości i być może przełamaniu oporu wysuniętych pozycji.

Faktycznie większość walk toczy się na względnie dalekie dystanse, a większość strat jest ponoszonych np. w trakcie wychodzenia na pozycje, przemieszczania na tyłach, pozostawania na pozycjach pod ostrzałem itp. Jednak w pewnym momencie natarcia dochodzi do starcia wojsk w "odległości szturmowej" i to jest ten moment, który rozgrywamy na makiecie. Dlatego nie musimy się nadmiernie skupiać na kierowaniu artylerią, ckm itd.*, wystarczy aż nadto, że są dostępne w fazie przygotowania i/lub kryją ogniem jakąś część pola walki.

*Co nie znaczy, że nie możemy tego robić, ale to jest praco- i czasochłonne.

Wiele starć na poziomie taktycznym kompanii i niżej jest rozstrzygnięta w momencie ich rozpoczęcia, tylko ich uczestnicy jeszcze o tym nie wiedzą. Wynika to z oddziaływania terenu, uzbrojenia, przewagi liczebnej itp. O najlepsze warunki takich starć dbają dowódcy wyższego szczebla (batalionu, pułku, dywizji), ale również nieprzyjaciel robi to samo. Istnieje wiele zjawisk (mgła wojny, tarcia, niekompetencja itd.) w wyniku których sytuacja na szczeblu kompanii / plutonu może być najróżniejsza. Rozstrzygnięcia "nieuchronne", powszechne na wojnie (chociaż stwierdzalne tylko po fakcie), nie muszą nas interesować i zaburzać naszego podejścia do gry. Możemy je robić, ale będą raczej nieciekawe (gra do jednej bramki). Interesujące w grze będą te sytuacje, kiedy obie strony dysponują podobną siłą bojową, a takich z pewnością nie brakowało, niezależnie od tego, jak statystycznie często zdarzały się na polu prawdziwej bitwy. Jedno możemy stwierdzić - było ich bardzo wiele, z pewnością tysiące.

To, że starcia są toczone przez relatywnie małe oddziały, nie znaczy, że mają wyłącznie lokalne znaczenie. Atak wielkiej jednostki jaką jest np. dywizja, składa się z dziesiątek małych starć plutonów i kompanii, które jako suma decydują o wyniku natarcia. W szczególności pewne miejsca są krytyczne dla przebiegu starcia i sukces lub jego brak rzutuje na dalsze losy walki kolejnych oddziałów (kompania nie odniesie sukcesu, więc trzeba ją wesprzeć, daje się czas nplowi na reakcję, więc batalion będzie miał trudniejsze zadanie itd. itp.). Często lokalny sukces małego oddziału może być wykorzystany do rozwinięcia działań (np. zajęcie przez pluton wylotu grobli umożliwi przerzucenie przez nią większych sił itp.), a porażki (jakże liczne) powodują kolejne bolesne straty, konieczność angażowania następnych sił, stratę czasu itd.
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2015, 09:08:44 pm wysłane przez Adam » Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 19, 2018, 01:48:40 pm »

Witam,

jaka jest skala w grze ? 1 m = ile centymetrów na polu walki. W zasadach gry jest mowa o zasięgach, czy dystansach w metrach.

RAFII
Zapisane
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1521



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 20, 2018, 09:21:29 am »

Możesz sobie ustalić ile chcesz, po to są metry. Dzięki temu system jest odporny na skalę.
My gramy normalnie 1m=1cm na stole.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 23, 2018, 12:16:26 pm »

Dzięki za informację dot. odległości na stole.

Zasady "Nasza kompania" są do poziomu kompanii.

Czy możesz napisać ile figur u Was w kompanii przyjęliście.

Oczywiście w realnym składzie to:
Dowódca kompanii i jego zastępca,
sierżant,
radiooperator,
gońcy w ilości 3 (jeden na pluton) i inne osoby.

Maci może spisane etaty jakich używacie ?
Zapisane
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1521



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 24, 2018, 12:57:11 pm »

Ja się opieram na bayonetstrength - powinno być w internecie.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Maj 11, 2018, 07:50:22 am »

Tak znam tą stronę i też z niej korzystam.

Czy możesz opisać jak odbywa się strzelanie na Naszej Kompanii np. z kompanii piechoty.

Mamy niemiecką drużynę 9ż. Sekcja 5 strzelców i sekcja MG 2 obsługi + jeden strzelec + NCO.
Zapisane
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1521



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Maj 11, 2018, 02:21:50 pm »

Wszystko jest opisane - strzela cała drużyna, chyba, że z uzasadnionych powodów ma różne cele lub indywidualny podział. Rzucamy za "trafienie", jeżeli wyszło tyle, ile trzeba (czyli zwykle 7), to sprawdzamy siłę ognia (liczymy wg broni* i wyniku "trafienia") i wg niej testujemy, czy są straty krwawe,  po czym testujemy cel za utrzymanie motywacji.
*Tutaj trzeba uważać na zespołową i specjalną, żeby nie dodawać osobno pomocników itp. Nie ma to dużego znaczenia, bo zwykle to karabiny i mało dodają, ale dla zasady należy liczyć tych, którzy faktycznie mogą strzelać.
Inna uwaga: jeżeli drużyna rzuca granaty lub prowadzi ogień z garłacza, to normalnie nie strzela z innej broni. Zakładamy, że do sensownego użycia granatów (czyli grupa próbuje zrobić krzywdę, a nie jakiś jeden żołnierz coś z przypadku rzuci), to muszą się skoordynować i nie chcą trafić w kolegów (bo jak wybucha coś na przedpolu, a koledzy akurat z karabinów walą, to mogą się nie ucieszyć). A zakładany czas ruchu jest i tak krótki, więc nie ma sprzeczności.

Jeszcze o podziale ognia - to wychodzi naturalnie - na przykład, jeżeli drużyna obsadza piętro budynku i ostrzeliwują się na dwie strony do różnych celów, to rzucimy dwa razy za "trafienie", a siła ognia nam automatycznie spadnie w każdą stronę, bo liczymy osobno. Natomiast w normalnym trybie drużyna ma wspólny rozkaz ogniowy i jeden wyznaczony cel.

Przykład: Rzucamy za drużynę jak podałeś, dodajemy, odejmujemy modyfikacje, wyszło 8 (1 na 4). Liczymy siłę ognia: powiedzmy 1pm (4), 5 kb (5), MG-34 ( 8 ) i KAR-43 (2). Razem 4+5+8+2=19 razy 1/4 = 4,8, zaokrąglenie od 0,5 w górę, czyli =5. Pięć razy testujemy za zranienia, za motywację testujemy jak wyjdzie - za ogień, za przykrycie ogniem, za straty.
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2018, 02:29:08 pm wysłane przez Adam » Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #7 : Maj 14, 2018, 07:47:37 am »

Dzięki za info. Ciekawie to rozwiązaliście. Nie ma tyle rzutów kostką.

A jak ustalacie kolejność ruchów atakującego i obrońcy?

Czy jest to ustalane za pomocą inicjatywy np. rzut kostką kto wygra to ma inicjatywę i decyduje czy jako pierwszy się rusza, a obrońca ma możliwość przerwania ruchu/ ostrzału atakującego ?
Zapisane
Bayard
Członkowie klubu
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 311



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #8 : Maj 14, 2018, 10:48:31 am »

Ruchy są generalnie symultaniczne. Jeśli dochodzi do konfliktu, tzn. np. dwie strony się jednocześnie zauważyły i jednocześnie chcą otworzyć ogień, wtedy rzucamy za inicjatywę każdej grupy i najczęściej ktoś strzeli pierwszy i po rozpatrzeniu trafień szybszej strony ci, co mogą z przeciwnej drużyny odpowiedzą ogniem. Może się jednak zdarzyć, że efekt ostrzału będzie taki, że nikt nie odpowie (wszyscy zostali przykryci ogniem lub spanikowali). Jeśli rzut na inicjatywę wyjdzie jednakowy- co się rzadko zdarza- to obie strony strzelają jednocześnie.
Zapisane

RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #9 : Maj 15, 2018, 07:52:55 am »

A czy możesz napisać przykład rzutu na inicjatywę? np. drużyna piechoty amerykańskiej chce przebiec przez pole, a niemiecka drużyna zobaczyła ich i chce strzelać.

Jak jest obliczany strzał ze snajpera ? Jaką siłę ostrzału ma?
Zapisane
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1521



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #10 : Maj 15, 2018, 11:50:04 am »

Snajper strzela za 1, niezależnie od rodzaju broni. Czyli trafia na 10, ale za to ma + za bycie snajperem.

Inicjatywę rzucamy zwyczajnie kto więcej na 2k6. Kto wygrywa, wykonuje ruch/strzał jako pierwszy.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Bayard
Członkowie klubu
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 311



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #11 : Maj 15, 2018, 02:37:49 pm »

Na przykładzie, który podałeś- obie strony rzucają 2k6. Jeśli Amerykanie wyrzucili więcej, to przebiegli przez pole zanim Niemcy się przygotowali do otwarcia ognia. Jeśli w związku z tym wyszli z pola widzenia Niemców (np. wbiegli między jakieś zabudowania), to ci tracą okazję do strzału. Jeśli jednak dobiegli np. do jakiegoś rowu lub innej osłony, to Niemcy mogą do nich strzelać, ale z minusami wynikającymi z tej osłony. Jeśli niemiecka drużyna wyrzuciła więcej, to łapie Amerykanów w otwartym polu i strzela do nich jak do kaczek

Ważne jest to, że za inicjatywę rzuca się tylko za pierwszym razem. Jeśli jakieś drużyny ostrzeliwywały się w poprzedniej kolejce, to w następnych strzelają symultanicznie. Czyli, kontynuując przykład- jeśli amerykanie zostali złapani w otwartym polu, zapewne w wyniku ostrzału tam zalegną (zalegającego wroga trudniej trafić, ale sami zalegający też mają minus do strzelania). Ci, którzy będą w stanie, będą mogli odpowiedzieć ogniem, lecz zapewne będzie on mało skuteczny. W następnej kolejce, jeśli amerykanie zdecydują się strzelać, to obie strony strzelają już jednocześnie, nie ma potrzeby wykonywania rzutu na inicjatywę.
Zapisane

RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Maj 16, 2018, 09:36:13 am »

Dzięki za wyjaśnienie. Sensownie to zrobiliście.

Dzięki za info dot. snajpera.
Czy snajper liczy za osłonę celu lub inne modyfikatory ?

Czy strzela na 2K6=10 i ma +2, czyli jak wyrzuci na 2K6=8 to już trafił w cel ?
Zapisane
Bayard
Członkowie klubu
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 311



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #13 : Maj 16, 2018, 12:18:46 pm »

Generalnie rzuca normalnie, czyli teoretycznie trafia na 7+, ale przez niewielką siłę ognia (małą ilość strzałów) musi w sumie uzyskać 10, by w ogóle rzucać za możliwość zranienia. I normalnie liczymy do niego modyfikatory, więc trafienie to zawsze rzut +/- modyfikatory i końcowy wynik musi być co najmniej 10, by rzucać za efekt trafienia.
Zapisane

RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #14 : Maj 16, 2018, 01:49:47 pm »

OK, dzięki za wyjaśnienia.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!