Yelonky
Listopad 14, 2018, 04:18:04 am *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 4 [5]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Raporty z pola bitwy  (Przeczytany 12006 razy)
Bayard
Członkowie klubu
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 317



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #60 : Lipiec 19, 2018, 11:57:09 am »

Chyba standardowe, ale to niech Adam potwierdzi, ja dowodziłem Amerykanami
Zapisane

Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1530



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #61 : Lipiec 19, 2018, 12:28:20 pm »

Standardowa motywacja. Opis można by było trochę rozwinąć, ale nie mam ostatnio czasu, więc wolę wrzucić cokolwiek ku pamięci niż nic.  Smutny
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #62 : Lipiec 19, 2018, 12:44:39 pm »

A jak się przedstawiały stany ilościowe plutonów do bitwy Niemców i Amerykanów ?
Zapisane
Bayard
Członkowie klubu
Zaawansowany użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 317



Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #63 : Lipiec 19, 2018, 01:49:40 pm »

Niemcy byli bardzo postrzelani, o ile pamiętam- oba plutony poniżej 50%, może nawet 30%. Amerykanie mieli znaczną przewagę- oba plutony w sile co najmniej 70%, plus wsparcie czołgu i samochodu pancernego.
Zapisane

Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1530



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #64 : Lipiec 19, 2018, 03:16:27 pm »

Dokładnie niestety nie zapisałem, ale w przybliżeniu 55 Amerykanów na 36 Niemców (pluton 11, drugi ze wsparciem ok.25). Żeby było zabawniej, to większość roboty zrobił ten mały pluton.  Spoko
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2018, 12:15:32 pm wysłane przez Adam » Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #65 : Lipiec 20, 2018, 07:48:45 am »

Dzięki za informację.

Musiało to ciekawie wyglądać.

My w niedzielę zagramy na "Naszej kompanii" jedną lub dwie potyczki.

Na początek 2 drużyny US na jedną Niemców dla wprawienia się w mechanikę.

Drugą potyczkę zaplanowałem cały pluton US na dwie drużyny Niemców. Zobaczymy jak wyjdzie. 
Zapisane
RAFII
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 29


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #66 : Lipiec 25, 2018, 06:50:51 am »

Jak powiedziałem, tak i zrobiłem. Zagraliśmy w Niedzielę potyczkę 2 drużyny US (każda po 10) na drużynę Niemców (9).

Straty: US 1 zabity, Niemcy 1 lekko ranny, 1 uciekł z pola walki.

Spodobało się nam i możliwe, że w najbliższą Niedzielę też zagramy.
Zapisane
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1530



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #67 : Październik 24, 2018, 03:47:40 pm »

W ostatni piątek znowu pograliśmy (ja się patrzyłem i kibicowałem   ). Dla pamięci zapiszę kilka zdań.

Niemcy (słaby pluton ok.18 ludzi wsparty działem pancernym) bronili się we wsi.
Atakowali Amerykanie - słaby pluton wsparty sekcją kaemu 0.30 i czołgiem M4, ok.21 ludzi.

Akcja miała 3 fragmenty:
-Jeden z domów został zajęty przez drużynę US, blisko, za drogą, siedziała w okopach niemiecka drużyna. Nie mogli się wypatrzeć przez pewien czas, a potem doszło do gwałtownej strzelaniny na najbliższy dystans, z której zwycięsko wyszli Amerykanie. Niemcy stracili zabitego i rannego, trzech uciekło.
-Niemcy próbowali przeprowadzić kontratak, ale nieszczęśliwie na otwartym polu zostali wypatrzeni (przez tą samą drużynę US co powyżej) i w krótkim czasie zmasakrowani (zabity i dwóch rannych). Kontratak się nie powiódł.
-Przez całą walkę atencja reszty Jankesów była skupiona na jednej drużynie niemieckiej, okopanej w sadzie otoczonym niskim murkiem. Walczyli przez kilkanaście minut łącznie z całym plutonem wroga i czołgiem. Na szczęście dla nich, M4 został celnym strzałem ze Stuga pozbawiony działa (uszkodzone) i wrogi pojazd ostzrzeliwał ich tylko z kaemów. Niemniej, do pięciu Niemiaszków strzelało ok. 12 piechurów, sekcja trzydziestki i kaem czołgu. Hunowie kryli się, podnosili, strzelali, kryli znowu i tak przez cały czas. Przetrwali niesamowitą nawałę ognia, stracili jednego ciężko rannego i lekko rannego gefreitera. Bohaterem dnia był obershutze Jurgen, który kolejno: jednym strzałem zabił amerykańskiego zwiadowcę (który już, już miał wpakować im granat w okop), powstrzymał szturm jednej z drużyn (dwóch rannych, jeden jeniec) oraz nieustannie odpowiadał ogniem na ogień npla (przypuszczalnie trafił jeszcze innych).

Po stronie Amerykanów czołowa drużyna i sekcja 30-styki wykazały się wielką odpornością na straty - cofnęli się dopiero, kiedy 6 z 9 żołnierzy było zabitych lub rannych.
Sytuacja Amerykanów byłaby zapewne gorsza, gdyby nie skuteczność wspierającej artylerii - porucznik White wezwał ogień na pozycje Stuga, dzięki czemu na większość walki zmusił działo do wycofania.
Załoga M4 też wykazała się odwagą - pomimo trafienia i uszkodzonego działa wrócili do akcji, i chociaż nieskutecznie, ale wspierali działanie piechoty.

Ostatecznie dzielna drużyna niemiecka wycofała się pod osłoną Stuga.
Straty w zabitych i rannych wyniosły ok.8 po stronie Amerykanów (plus jeden poddał się) oraz uszkodzony czołg, ok.7 po stronie niemieckiej.

Muszę przyznać, że tak zaciętej wymiany ognia jeszcze w naszych bitewkach nie widziałem, do tego strona mniej liczna zadała większe straty (ok.8:2). Jurgen to musiał być starszy brat Steinera, a koledzy niewiele gorsi.    Z drugiej strony, Amerykanie również nie pękali, tyle, że kosił ich celniejszy ogień wroga.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Strony: 1 2 3 4 [5]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!