Yelonky
Kwiecień 10, 2020, 09:56:56 am *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Antypolonizm  (Przeczytany 14224 razy)
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« : Czerwiec 11, 2014, 12:21:25 pm »

W ostatnich latach narasta fala antypolonizmu, warto więc może czasem pokazać, co się dzieje.

Rząd planuje odebrać Leśnikom orła z munduru:
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/81398,komu-przeszkadza-orzelek.html
Niby drobna rzecz, ale w gruncie rzeczy bardzo znacząca - komu normalnemu przyszłoby do głowy robić taką zmianę, jeżeli nie stoi za tym jakaś ważna dla niego idea? A akurat Leśnicy mają wielkie prawo do noszenia orła na swoim mundurze, bo ich zasługi dla walki o Polskę są co najmniej równie duże jak wojskowych, a może i większe.
Ze smutkiem podejrzewam, że jest to część akcji niszczenia Lasów Państwowych. Leśnicy będą się tej akcji przeciwstawiać, więc to zapewne taka przygrywka do ich pacyfikacji.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 15, 2014, 08:00:19 pm »

Niby to nie w Polsce, ale w temat się wpisuje:
http://naszdziennik.pl/polska-kresy/81593,przed-sad-za-paczki-dla-ak-owcow.html
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 18, 2014, 12:52:25 pm »

Dawno temu czytałem (to z "Milczących Psów" Waldemara Łysiaka), ale jakoś zapomniałem, a teraz znalazłem w internecie:
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10372772_676301405769142_1020419280313883318_n.jpg
Tekst sprzed jakichś trzydziestu paru lat...
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 20, 2014, 01:38:02 pm »

Co prawda jest to raczej ogólny szowinizm, ale skierowany konkretnie na Polaków:
http://dorzeczy.pl/felietony/id,3477/Czystki-etniczne-w-Irlandii-Polnocnej-.html
Już widzę to oburzenie mediów, gdyby coś takiego przytrafiało się cudzoziemcom w Polsce...
Cytuj
„Przecież wiedzieliście, gdzie jedziecie. Są fajniejsze niż Belfast miejsca dla Polaków”.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Sierpień 19, 2014, 02:28:28 pm »

Udało się usunąć nikczemne teksty o Polsce i Polakach z konspektu lekcji w miasteczku w USA.
Cytuj
twierdzenia m. in. takie jak: „Polska miała długą historię antysemityzmu”, a „rząd polski ułatwił Hitlerowi więzienie Żydów na terytorium Polski”.
http://www.pch24.pl/skuteczna-interwencja-amerykanskiej-polonii--skandaliczny-fragment-konspektu-lekcji-usuniety,24873,i.html
Z tego, co rozumiem, jakiś uczeń przygotował ten tekst, niemniej skądeś go wziął, przecież sam nie wymyślił?
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Sierpień 29, 2014, 11:28:56 am »

Utrwalanie mądrości etapu w Niemczech:
http://www.pch24.pl/niemcy-uczcza-1-wrzesnia-filmem-szkalujacym-ak,25110,i.html
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 04, 2014, 01:04:38 pm »

Ponieważ sporo osób zdaje się mieć wątpliwości co do antypolonizmu tego filmu (Unsere to i tamto), postanowiłem wypisać kwiatki. Trochę sporo tego wyszło, również na płaszczyźnie ogólnej, postaram się skupić na sposobie przedstawienia Polaków (w kolejności pojawiania się w filmie).

Dwie osoby uciekają z transportu do obozu koncentracyjnego - jeden z głównych bohaterów, Żyd z Berlina (Wiktor) oraz Polka. Kiedy Polka (swoją drogą wyglądająca jak chłopak, dopiero jak się przedstawiła zorientowałem się, że to ma być kobieta) dowiaduje się, że jej towarzysz jest Żydem, komentuje złośliwie w stylu "To może się rozbierzesz przed Niemcami?" [Nie wiem jak tekst brzmi w oryginale, bo wyglądało to na słabe tłumaczenie - z językiem polskim wykorzystywanym wiele razy w filmie mają ewidentnie problem.] W czasie rozmowy pada też stwierdzenie ze strony Polki "Po naszej kapitulacji..." [W kontekście przegranej wojny, jak rozumiem.]

Te same postacie dalej kradną suszące się na sznurze ubrania jakiemuś chłopu oraz próbują ukraść kurę. [Niech mi ktoś objaśni, dlaczego Polka nie mogła zwyczajnie poprosić ludzi o pomoc? Miała nawet na sobie cywilne ubranie, więc kompletnie niczym się nie wyróżniała.]
Chłop, Polak, ich na tym przyłapuje, wyciąga karabin i dalejże strzelać.

Drobny wtręt o płyciznach fabuły, których można by wytknąć więcej - para uciekinierów z pociągu wydostaje się z wagonu koło Gliwic (1941r. a to Polska! sic!), potem rozmawiają o tym, gdzie się udadzą - Polka mówi "Warszawa". W kolejnej scenie są pod Tarnowem, a kobieta mówi, że idą do Łodzi, bo tam ma znajomych.

Postacie j.w. spotykają innego chłopa (też uzbrojonego we flintę), który po wahaniu zaprasza ich do domu. Tam daje im jeść i wychodzi "do miasta". Jego syn ostrzega ich, że ojciec idzie na nich donieść na policję, po czym prowadzi do lasu. W lesie bez słowa wyjaśnienia zostawia ich jakimś uzbrojonym ludziom o bandyckich wyrazach twarzy.

Później dowiadujemy się, że owi ludzie to partyzanci z AK (chodzą potem ciągle z opaskami z wielkimi literami A.K.). Cecha charakterystyczna, że wyglądają jak banda - ubranie każdy ma z innej parafii, z reguły rozchełstane, niektórzy mają biało-czerwone opaski, chyba tylko jeden chodzi w ubraniu przypominającym mundur i nosi czapkę z orzełkiem, w stylu legionowej, dowódca jest zawsze z gołą głową i brodaty. Ten w "mundurze" jest największym żydożercą. [To akurat mnie uderzyło, bo widziałem sporo zdjęć partyzantów i na wszystkich wyglądają w 90% jak wojsko, czasami w 100% i bardzo rzadko nie mają rogatywek, których w filmie nie uświadczysz. Wspomnienia też często podkreślają jak dbano o wojskowy wygląd.]

Ich dowódca zaczyna przepytywanie, jedno z pierwszych pytań - "Czy jesteście Żydami?" - po czym obwąchuje żydowskiego bohatera filmu jakby wyczuwał pochodzenie na węch. Ponieważ partyzanci nie dowierzają, że nim nie jest, wystawiają go na próbę. Próba wygląda tak, że smarują go krwią (żeby wyglądał jak maltretowany), przywiązują do drzewa z tabliczką w dwóch językach "Jestem niemiecki kolaborant" i urządzają zasadzkę na Niemców. Leśną drogą jedzie dwóch żołnierzy Kubelwagenem i w zasadzkę wpadają. Jeden zostaje zastrzelony, wtedy drugi wyciąga karabin z samochodu (wcześniej jakoś nie potrzebowali, nie to, co partyzanci witający cywilów z wycelowaną w nich bronią) i zaczyna się ostrzeliwać. Dziesięciu partyzantów przeżywa trudne chwile, bo nie ma komu wystrzelić drugi raz (tak się boją). Klną przy tym siarczyście. W końcu jednak któryś Niemca zabija. Nie wiedzieć czemu sytuacja przekonuje dowódcę partyzantów, że bohater służący za przynętę Żydem nie jest. Tutaj dziwna scenka - uwolniony Wiktor wali pięścią w twarz dowódcę (co mnie nie dziwi), na co ten mówi ze śmiechem "Podobasz mi się". Zupełnie tak jakby ten cios go przekonał do człowieka, naprawdę nie wiem co autor miał na myśli.
Po zabiciu Niemców pada komenda "Weź amunicję pozbieraj, zegarki, obrączki, złote zęby." - co też wykonują.

Kolejna scena z partyzantami (uciekinierzy z pociągu dołączyli do oddziału) - kupują od chłopów żywność. Chłopi negocjują zakup, przy czym jednym z pierwszych pytań jest "A są u was Żydzi?". W dalszej części następuje tłumaczenie, że nie i zakończenie transakcji "...osiem kur i żadnych Żydów." "Żydów potopimy jak koty." - odpowiada partyzant.

Niemcy urządzają zasadzkę i łapią sprzedających partyzantom żywność chłopów. Zasadzka polega na tym, że cały oddział Niemców, razem z samochodem, ukrywa się w sąsiedniej stodole. [Jacy głupi ci chłopi, prawda?] Później wieszają chłopów na rynku. Partyzanci rozgoryczeni kłócą się, czy to ich wina, w końcu dowódca mówi, że jak Niemcy wygrają wojnę, to zabiją ich wszystkich. [Skąd taki pomysł? W czerwcu 1944r.?]

Partyzanci urządzają zasadzkę na pociąg. Czas oczekiwania skracają sobie rozmową o jedzeniu. Pada zdanie "Bigos to Polska". Zatrzymują pociąg znakiem ostrzegawczym (sic!) - ktoś mówi, że jak niemiecki maszynista zobaczy niemiecki znak stopu to się zatrzyma. Pociąg faktycznie się zatrzymuje, dużo strzelania. Zostaje jeden Niemiec ukryty w wagonie i ostrzeliwuje ich bardzo celnie (kilku trafia). Partyzanci znowu boją się łeb wychylić, aż w końcu sytuację ratuje Wiktor wystawiając się na strzał, żeby dowódca mógł zdjąć Niemca.
Partyzanci otwierają drzwi wagonu, tam są więźniowie w pasiakach. Wywiązuje się dialog.
Wiktor: "A co z nimi?"
Dowódca: "Co z nimi?"
Partyzant: "Większość z nich to Żydzi, a Żydzi są tak samo parszywi jako komuniści czy ruskie. Lepiej martwi niż żywi."
Wiktor: "Chcesz, żeby tu zgnili?"
Partyzant: "Tak." i pierwszy raz w filmie się uśmiecha.
Reszta partyzantów sprawę ignoruje i zajmuje się wyładunkiem broni z wagonu obok. W trakcie tego dowódca bez chwili wahania dobija rannego Niemca. [Tutaj wyraźny kontrast z żołnierzami niemieckimi w filmie, którzy kilka razy mają dylematy w tym względzie, raz nawet jeden z karnego batalionu odmawia rozkazu spalenia chaty, bo w niej są mili starsi Ukraińcy.] Wiktor po odejściu oddziału zostaje z tyłu i uwalnia więźniów. Jakimś sposobem dowodzi to wobec partyzantów, że jest Żydem. [Niedopowiedzenie w filmie, ale tak jest w kolejnej scenie. Tak jakby nie-żyd nie mógł pomóc więźniom?]
W związku z tym dowódca wyprowadza Wiktora do lasu jak na egzekucję. "Już za pierwszym razem miałem przeczucie. Wszyscy mówili "To Żyd." itp. Jednak po wynurzeniach i postraszeniu rzuca mu pistolet na ziemię i nawet życzy powodzenia.

Niemcy szykują wielką obławę na partyzantów. Jakiś miejscowy prowadzi ich do lasu i wskazuje miejsce pobytu oddziału, gdzie dochodzi do walki. Wiktor biegnie, żeby pomóc partyzantom [Dopiero go chcieli zabić, a on od razu biegnie na pomoc?], napotyka swojego niemieckiego przyjaciela, służącego w wojsku. Nawiązuje się rozmowa, nadchodzi dowódca niemiecki, który chce zastrzelić Wiktora. Jego przyjaciel zabija swojego dowódcę, ratując mu życie.

Dalej Polaków w filmie już nie ma.

Maj 1945r. wypowiedź jednego z bohaterów "[...]Niedługo będą tylko Niemcy i ani jednego nazisty. [...]"


Główni bohaterowie niemieccy są przedstawieni w następujący sposób:
-Greta, zdolna śpiewaczka, zakochana w Wiktorze, próbuje mu ratować życie wdając się w w romans z gestapowcem; kończy rozstrzelana w więzieniu za sianie defetyzmu.
-Charlotte, młoda kobieta zgłasza się na ochotnika do pomocy jako pielęgniarka w szpitalach frontowych, tam przechodzi różne ciężkie chwile, cierpi z powodu niespełnionej miłości do kolejnego bohatera; uratowana przed gwałcącym ją Rosjaninem przez Żydówkę [W oficerskim mundurze? Kim ona mogła być, że żołnierze jej bez szemrania słuchali?], którą wcześniej wybrała do pomocy w szpitalu na Ukrainie i którą wydała w ręce SS za pochodzenie.
-Wilhelm, niemiecki oficer (dowódca plutonu?), dzielny i rozsądny, stopniowo pod wpływem przeżyć, strat oddziału, egzekucji, niespełnionej miłości do j.w. itp. przechodzi załamanie, dezerteruje, potem walczy w batalionie karnym, odmawia wzmiankowanego rozkazu podpalenia chaty, fartownie uchodzi kary, zabija dowódcę - despotę i znowu dezerteruje.
-Friedhelm, niemiecki żołnierz, brat oficera, najpierw ma dylematy (w kwestii mordowania cywili), potem zostaje automatem do zabijania (ale Wiktora uratował), na koniec popełnia samobójstwo samotnie udając atak na Rosjan. Przed śmiercią prosi starego volksstrumistę o przekazanie listu rodzinie. Wcześniej rozmawia z kilkoma młodymi volkssturmistami "[...]12 lat. Jesteście dziećmi, Rosjanie poślą was do domu."
-Wiktor, Żyd z Berlina, zakochany w śpiewaczce, poza wesołymi zabawami z ww. przyjaciółmi i romansem przedstawiony jako wiecznie cichy towarzysz partyzantów w Polsce. Po powrocie do Berlina w domu rodzinnym zastaje zakwaterowaną niemiecką rodzinę (nieprzyjemna, ewidentnie antysemicko nastawiona Niemka), zabiera portret rodziców i zostawia ich w spokoju.

Przyznać trzeba, że poza głównymi bohaterami w filmie jest sporo różnych oficerów, SS-manów itp. bez kozery mordujących cywilów i generalnie nieprzyjemnych.
Inne nacje w filmie, poza Niemcami i Polakami, są przedstawione raczej marginalnie. Wspomniana ukraińska Żydówka, najpierw dzielnie pomagająca w szpitalu, potem wydana, następnie ratująca donosicielkę z wyjaśnieniem "Inaczej to się nigdy nie skończy." W tle kilka razy ukraińska policja czy inne oddziały SS, dokonujące egzekucji, pilnujące obozów itp. Rosyjscy chłopi wysadzający Niemcom studnię, wprowadzający ich na pola minowe i traktowani jako tych min "wykrywacze" oraz będący celem plutonów egzekucyjnych.
W filmie pojawia się też Amerykanin, oficer, który wyrazem twarzy daje znać Wiktorowi, że akceptuje pracę byłego SS-mana i zbrodniarza w nowej niemieckiej administracji.


Sądzę, że nie pominąłem chyba żadnej sceny w serialu z udziałem Polaków. Obraz naszego narodu w filmie jest nieskomplikowany - bandyci, tchórze, kolaboranci, klnące i kręcące chamy, walczące tylko dlatego, że mają przechlapane, a przede wszystkim nieziemscy wprost żydożercy. Najbardziej pozytywną polską postacią jest towarzyszka ucieczki Wiktora z pociągu, której główną zasługą jest fakt, że go nie wydała partyzantom. W kontraście do bardziej złożonych, czasem aż przesłodzonych innych postaci (np.Wiktor robiący w filmie za coś na kształt świętego, ukraińska Żydówka idealistycznie rezygnująca z zemsty) efekt całościowy jest aż nadto wyraźny.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 18, 2014, 02:56:13 pm wysłane przez Adam » Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
rrober
Codename: Wargaming
Aktywny użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 146



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 04, 2014, 09:16:50 pm »

Ktoś musi przejąć winę od Niemców za zbrodnie wojenne - a my się świetnie do tego nadajemy, bo nie protestujemy  - taka konieczność historyczna, słaby nic nie może i nikt się z nim nie o liczy
Zapisane

pozdrawiam,
rrober

www.rrober.blogspot.com
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 05, 2014, 09:02:34 am »

Masz oczywiście rację. Ja jednak nie uważam, że historia się skończyła, ani że to, co jest dzisiaj będzie trwało wiecznie. Jak rzeczowo wykazał Bocheński to co jest dzisiaj za niewiele lat może się zupełnie odwrócić, a co dopiero za czas dłuższy*. A ponieważ uważam, że polska kultura wiele pożytecznego wniosła do rozwoju ludzkości i ma potencjał aby jeszcze wiele wnieść (dzisiaj nawet jakby bardziej niż dawniej) to konsekwentnie warto walczyć o jej przetrwanie i rozwój. Punktowanie ataków na tą kulturę może np. spowolnić wsiąkanie fałszu w umysły.

Odnośnie "przejmowania winy", w który to proces tak starają się wpisywać różni nasi najwyżej postawieni politycy, to jest to jednak proces długotrwały, szczególnie przy kłamstwach szytych tak grubymi nićmi. Jeżeli zostanie spowolniony może się okazać mało znaczącym epizodem. Czego wszystkim życzę.

*Żeby daleko nie szukać, kto dwa czy trzy lata temu stawiałby na regularną wojnę w Europie. A dzisiaj? A czynników, które wskazują na przeoranie na nowo sytuacji na naszym kontynencie w tym stuleciu jest wystarczająco dużo.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
rrober
Codename: Wargaming
Aktywny użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 146



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 05, 2014, 12:32:46 pm »

W jakiej Europie? W wybitnych dziełach historiografii brytyjskiej Wojna Krymska toczyła się w Azji, bo dla nich Krym leżał w Azji. Tak samo dziś traktują Wojnę na Ukrainie - można przypuszczać, że kiedy wojna zpuka do naszych drzwi będzie podobnie. Poza tym zawsze biznes był ważniejszy - popatrz na postawę Holendrów.
Zydzi mają biznes w tym, żeby zarobić na holokauście, Niemcy w tym żeby zdjąć z siebie winę, a nasi politycy w tym, żeby przeżyć w warunkach autonomii.
Jakie to prawdziwe, że historia się kołem toczy - powróciliśmy do sytuacji politycznej z II poł XIX wieku - Niemcy prowadzą piolitykę bismarkowską porozumienia i współpracy z Rosją, ponad naszymi głowami. Polska jest całkowicie pod kontrolą za pośrednictwem uległych polityków - takich na wzór Wielopolskiego.
A to, że powstają takie filmy (zobacz kto dał kasę) i że są emitowane w polskiej i niemieckiej telewizji jest wpisane w tę politykę. Trzeba urobić masy - zresztą cześć z nich nawet nie wie, że była II wojna, więc tym łatwiej.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2014, 12:44:47 pm wysłane przez rrober » Zapisane

pozdrawiam,
rrober

www.rrober.blogspot.com
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #10 : Listopad 15, 2014, 02:10:48 pm »

Artykuł o filmie Jerzego S.:
http://www.pch24.pl/obywatel-stuhr--suma-wszystkich-strachow-michnika-newsletter-65-,32123,i.html
Z komentarza "Jana":
Cytuj
Powiedzmy sobie jasno, wszyscy jak tu jesteśmy, jesteśmy antysemitami. Nie dlatego, że nie lubimy Żydów, tylko dlatego, że oni nas nie lubią.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #11 : Grudzień 18, 2014, 02:54:54 pm »

Taki niby drobiazg. Pewnie zaraz ktoś powie, że to kwestia komercyjna, bo złą wytwórnię wybrali  Niezdecydowany:
http://www.stefczyk.info/publicystyka/kultura/nieslychane-bracia-golec-ofiara-cenzury,12359445127
Swoją drogą, piosenka jak na nich dosyć marna, ale skoro publiczności się ponoć podobała, to skąd problemy? U mnie w pracy notorycznie słuchają Eski - tam taki chłam leci, że Golcowie w jakimkolwiek wykonaniu to byłoby mistrzostwo świata.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #12 : Styczeń 27, 2015, 01:52:49 pm »

A na Litwie bez zmian:
http://www.pch24.pl/litwini-dalej-poluja-na-polskojezyczne-tablice,33591,i.html
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #13 : Luty 25, 2015, 02:21:07 pm »

Atak propagandowy ("polski" Oskar):
http://www.bibula.com/?p=79978
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1594



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #14 : Marzec 09, 2015, 02:13:12 pm »

Historyczna ciekawostka o propagandzie gorszej i lepszej, za felietonem: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3325
Cytuj
Władysław Studnicki, patriota polski, a jednocześnie germanofil, w okresie okupacji zagadnięty był kiedyś przez Niemców, dlaczego nie pisuje do niemieckich gazet. On na to – jakże nie pisuję, kiedy przecież pisuję – na przykład do „Das Reich” - No tak - Niemcy na to – ale nie pisuje pan do „Nowego Kuriera Warszawskiego”. - Oczywiście – odparł Studnicki. - Ja mogę pisywać do niemieckich gazet dla Niemców, ale nie będę pisywał do niemieckich gazet dla Polaków!
Jaka była różnica między niemieckimi gazetami dla Niemców, a niemieckimi gazetami dla Polaków? Niemieckie gazety dla Niemców przedstawiały niemiecki punkt widzenia jako niemiecki – i to była prawda – podczas gdy niemieckie gazety dla Polaków przedstawiały niemiecki punkt widzenia jako obiektywny – a to była nieprawda.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Strony: [1] 2 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!