Yelonky
Lipiec 13, 2024, 04:31:45 pm *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: kilka myśli do wargamingu tej epoki  (Przeczytany 3191 razy)
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1638



Zobacz profil Email
« : Grudzień 25, 2011, 11:26:48 pm »

Tak sobie czytam i myślę i postanowiłem kilka myśli podrzucić do zastanowienia dla innych. Chodzi mi o pewne zasadnicze elementy do grania i układania przepisów do wojen Rzymu, a właściwie szerzej do starożytności ogólnie.

1. Wydawać by się mogło, że do dziejów Rzymu jest sporo źródeł pisanych -Polibusz, Liwiusz, Appian, Plutarch, Flawiusz, Cezar i inni. Można porównywać, zestawiać, wyciągać jakieś wnioski. Poza tym istnieją dane archeologiczne różnego rodzaju, z inskrypcjami, rzeźbami i resztkami uzbrojenia na czele. Jednak z tymi źródłami jest wiele problemów, z czego jako zasadnicze wskazałbym:
-autorzy poszczególnych dzieł zwykle pisali o wydarzeniach odległych już w czasie, co siłą rzeczy jest przekazem obciążonym - z co najmniej drugiej ręki (tutaj wspaniały Cezar jest niedoścignionym wyjątkiem)
-jeżeli weźmiemy pod uwagę, że dla okresu dla nas interesującego, powiedzmy IIIw. p.n.e. do II w. n.e. to jest 500 lat, ilość materiału badawczego wcale nie wygląda tak imponująco (w porównaniu do np. setek czy tysięcy źródeł do okresu wojen napoleońskich albo dziesiątków lub setek tysięcy do wojen XXw.)
-autorzy prawie we wszystkich przypadkach piszą historię z perspektywy Rzymu, natomiast historii z punktu widzenia większości ich przeciwników nikt nie napisał; co więcej jest to historia tworzona zwykle pod jakieś bieżące zapotrzebowanie lub założoną koncepcję autora
-zważywszy, że Rzym toczył wojny prawie co roku, a wielokrotnie przez całe dziesięciolecia, olbrzymia część zdarzeń militarnych, szczególnie na średnim i niższym szczeblu, nie jest opisana nigdzie, jest co najwyżej wzmianką na marginesie większych wydarzeń; dotyczy to nawet szczegółów takich dużych w skali wydarzeń jak np. wojna sprzymierzeńcza, gdzie miało zginąć 100-200tys. ludzi w samej Italii.

2.Archeologia nie jest w stanie dać nam zbyt wielu informacji pomocnych w wargamingu. Dowiadujemy się o elementach uzbrojenia, sprzętu itp., czasami o miejscach zdarzeń, potencjalnie o skali starcia -jeżeli trafi się na cmentarzysko pobitewne. Z tego jednak nie wynika jak przebiegały starcia, jak je toczono, ani nawet, w gruncie rzeczy, jak były uzbrojone armie (to, co da się znaleźć, to dosyć przypadkowy wycinek całości).

3.Z powodów jak powyżej, wydaje mi się, że znaczna większość informacji o przebiegu działań wojennych starożytnego Rzymu (a szerzej starożytności ogólnie) pozostaje dla nas nieznana.

4.Możemy więc opierać się na znanych fragmentach, uzupełniając braki w rozmaity sposób, np. przez indukcję i analogię z innych okresów (np. przyjmując, że logiczna jest ewolucja sztuki wojennej, którą widać przez całą praktycznie historię wojskowości; konsekwencją jest stopniowe wprowadzanie nowych rozwiązań i zanikanie starych, z etapem współwystępowania).

5.Inne przypuszczenie, które możemy zrobić, jest takie, że w czasie wielogodzinnych zmagań (częste są takie informacje w źródłach pisanych, a inne epoki pokazują, że bitwy zwykle trochę trwają) COŚ się na tym polu bitwy działo. Co i jak, w znacznej mierze pozostaje w sferze domysłów. Dla nas jest, tak mi się wydaje, szansą na dobrą zabawę, ponieważ możemy wypełnić nieznane per analogiam z innymi okresami historii (nie tylko innymi epokami, ale np. z okresem nieco wcześniejszym lub późniejszym), które wydają się pasować. A czymś wypełnić musimy, w przeciwnym razie bitwa składałaby się z kilku (może dziesięciu   ) rzutów, bo na więcej brak nam danych. Byłoby bardzo szybko, ale przecież nie o to chodzi...  Z politowaniem
Polecam tutaj zapoznanie z modelem walki Gary'ego Brueggeman'a (z linku, który podesłał Rafi). W szczególności rozważania o tym, ile czasu można walczyć "wręcz" dają do myślenia.

Na zakończenie dodam, że wydaje mi się iż uzupełnianie braków przez indukcje i analogie jest zapewne dla "poważnego historyka" niepoważne, ale dla nas jest okazją do rozważań jak to wszystko mogło przebiegać i dobrej zabawy.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2012, 11:44:42 am wysłane przez Adam » Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!