Yelonky
Październik 24, 2020, 08:57:03 pm *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pomysł na scenariusz  (Przeczytany 3384 razy)
Darek
Członkowie klubu
Użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 53


Zobacz profil Email
« : Grudzień 27, 2010, 09:16:53 pm »

Przyszedł mi do głowy taki pomysł w oparciu o który można by zrobić scenariusz lub nawet mini kampanie II wś.
Lipiec - Wrzesień 1944. Niemieckim generałom i sztabowi udaje przekonać się Hitlera do zezwolenia na bardziej elastyczną obroną w Normandii lub nawet wycofanie na linię Sekwany. Dzięki temu wermachtowi udaje się opuścić rejon Normandii w miarę w dobrej kondycji bez straty elitarnych oddziałów tak jak to miało miejsce w historii. Daje to nam możliwości stworzenia scenariuszy do walki na ciekawym terenie w sytuacji gdy Niemcy mają jeszcze dość sporo sprzętu i doświadczonych wojsk do tego aby przynajmniej boleśnie dać się w kość aliantom.
Zapisane
Adam
Administrator
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 1598



Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Grudzień 27, 2010, 11:31:03 pm »

Ciekawy pomysł, ale pytanie, o jaką skalę starcia chodzi? Najciekawsze byłoby chyba w skali frontu. Wielkość starcia, którą jesteśmy w stanie obsłużyć na przepisach "Z", to maksymalnie korpus, ale z dużym wysiłkiem, jak pokazały dotychczasowe starcia.
Zapisane

"Wszelki krok, który by odsuwał państwo od omnipotencji, będzie zarazem krokiem postępu dla etyki, oświaty i dobrobytu." Feliks Koneczny
Darek
Członkowie klubu
Użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 53


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Grudzień 30, 2010, 10:02:44 pm »

Sądzę, że koncepcja umożliwia zabawę na dowolnej skali jakiej zechcemy i zasięgu. Zgadzam się z Tobą i sądzę, że możemy się bawić gdy jedna osoba koordynuje działania ok 3 dywizji. Innych przepisów chyba nie mamy a te co testuje robert są na jeszcze mniejszą skalę.
Zapisane
Leggio
Członkowie klubu
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Styczeń 14, 2011, 03:32:32 pm »

Ja i Stefan jesteśmy chętni,tylko jak z terminem?
Zapisane
Darek
Członkowie klubu
Użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 53


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Styczeń 14, 2011, 06:44:08 pm »

Kiedy bywacie, bo Was spotkać nie mogę . Chyba się mijamy. A chętnie bym zobaczył tez Wasze inne przepisy.
Zapisane
Alecki
Członkowie klubu
Weteran
*
Offline Offline

Wiadomości: 823


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Styczeń 18, 2011, 10:42:51 am »

Potwierdzam.
Ciekawy pomysł.

Pewnie musielibyśmy pójść w kierunku wielu uproszczeń.
Musielibyśmy przyjąć, że odwrót za Sekwanę odbył się w miarę sprawnie i bez większych konsekwencji na nowo tworzoną linię frontu.
W sytuacji dominacji alianckiego lotnictwa nie musiałoby tak być.
Co z południem Francji ?
Czy oznacza to, że niemieckie dywizje opuściły ją przed lądowaniem aliantów na płd. Fr. ?

I jak chcielibyśmy oddać działalność lotnictwa alianckiego w takiej kampanii ?
Nie chodzi mi skalę taktyczną - bitewną, ale operacyjną.
Np. jak oddać wpływ działań lotnictwa alianckiego na ruch oddziałów niemieckich na bliskim i dalekim zapleczu frontu ?
Zapisane
Darek
Członkowie klubu
Użytkownik
*
Offline Offline

Wiadomości: 53


Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Styczeń 18, 2011, 12:38:30 pm »

Pomysły wycofania sił niemieckich na linię Sekwany padały jeszcze przed lądowaniem aliantów na południu. Tylko od nas zależy kiedy "zezwolimy" Niemcom na odwrót. Im wcześniej to będzie tym lepiej im się to uda i tym mniejsze straty będą mieli.
Możemy też założyć sytuację po odwrocie i rozgrywać akcje z rejonu Paryża.
Kwestia skuteczności lotnictwa w sytuacji zorganizowanego odwrotu na taką skalę jest dośc trudna. Problemem moglbyc tych samolotow ktore startowały z Anglii. Z kolei w Normandii szczególnie w pierwszym etapie walk nie bylo za duzo lotnisk (takich z których mogłyby operować samoloty szturmowe obciążone bombami/rakietami) bo zwyczajnie brakowało odpowiedniego miejsca.
Ponadto zakładałbym stosowne przygotowanie trasy odwrotu pod względem obrony plot (w końcu w rejonie znajdował sie duży związek taktyczny który do tego służył) oraz możliwe dodatkowe wsparcie Luftwaffe, szczególnie w rejonie na północ od Paryża i już w obszarze Sekwany.
Niemniej jednak strat i to nawet sporych np. w sprzęcie nie opancerzonym, artylerii się spodziewam. Mam jednak wrażenie, że gdyby odwrót zaczął się jeszcze w pierwszej połowie lipca to straty byłyby kilkukrotnie niższe niż miało to miejsce w rzeczywistości. Co więcej zachowano by dużo doświadczonych dowódców i żołnierzy, którzy już poznali "styl" walki na froncie zachodnim.
Pytanie też, gdzie by się cofneli - na linię Sekwany czy już na granicę, na Sekwanie stawiając ograniczony opór.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!