Yelonky
Lipiec 19, 2018, 08:39:19 am *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 ... 10
 1 
 : Lipiec 18, 2018, 12:07:45 pm 
Zaczęty przez Bayard - Nowe: wysłane przez Bayard
Bardzo ciekawy wykład głównie o trzecim dniu bitwy pod Gettysburgiem, ale też poświęcający trochę uwagi dniom wcześniejszym oraz pewnym ogólnym zasadom prowadzenia wojny w teorii i praktyce (sporo cytatów z Jominiego):

https://www.youtube.com/watch?v=O9gP4mGsvFI

Mimo że trwa to ponad półtorej godziny, to zachęcam do obejrzenia, w paru kwestiach daje do myślenia. M. in. przedstawia ciekawą teorię, dlaczego Lee nie zgodził się z Longstreetem w kwestii obejścia lewego skrzydła Unii. Zdaniem prowadzącego była to ważna kwestia psychologiczna- nazywa to w wykładzie sytuacjami "złotego mostu" i "żelaznego płotu". Obchodząc flankę Unii, Konfederaci zmusili by Jankesów do walki, a Jankesi byli by bardziej zdeterminowani, gdyż nie mieli by innego wyjścia, przez co walka była by, zdaniem Lee, bardziej zaciekła, a jej wynik, przy większej determinacji Północy, niepewny (sytuacja "żelaznego płotu"). Atakując skrzydła, a potem, trzeciego dnia, centrum Unii, Lee dawał Meadeowi możliwość wycofania się i liczył na to, że mając bezpieczną opcję odwrotu, Meade nie będzie się bronił tak zaciekle i odpowiednio naciśnięty skorzysta z tej możliwości ("złoty most").

Kolejna ciekawostka dotyczy samej szarży Picketta- prowadzący analizuje punkty orientacyjne na polu bitwy i dochodzi do wniosku, że słynna "kępa drzew" na Grzbiecie Cmentarnym była w tamtym czasie prawie niewidoczna z pozycji Konfederatów i nie mogła służyć za odpowiedni drogowskaz, w przeciwieństwie do Zagajnika Zieglera (na zdjęciach wykonanych 16-19 lat po bitwie widać kępę drzew i nie jest ona zbyt wysoka, a w dniu bitwy musiała być jeszcze mniejsza; brak niestety wcześniejszych fotografii tego miejsca).

Generalnie sporo ciekawych koncepcji i przykładów. Na niektóre oczywiste kwestie też rzucone jest inne światło, przez co kilka rzeczy mi się rozjaśniło. Polecam

 2 
 : Lipiec 18, 2018, 09:54:05 am 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez Adam
ad.3
Sanitariusz poza motywacją zajmuje się rannymi. Wtedy inni nie muszą im pomagać.

Nowe
ad.1
Jeżeli są blisko i chcą tego samego żołnierza motywować, to mogą w tej samej turze, ale to raczej rzadkość.

ad.2
Przyjęliśmy, że drużyna może wszystko - ruszać się, strzelać, obserwować. Wiem, że to w praktyce trochę niedobrze, ale znakomicie poprawia płynność gry i eliminuje wiele problemów związanych z dzieleniem akcji.
Na uzasadnienie (dopisywanie teorii do praktyki ) mogę dodać, że w założeniu grupa (drużyna) robi jednocześnie różne rzeczy - ktoś tam obserwuje, ktoś się przemieszcza (w praktyce przecież nie wszyscy na raz), ktoś inny osłania ogniem. A ponieważ wystarczy jeden, żeby coś zauważyć i dać znać kolegom, to nie ma problemu. Tak samo ostrzał rzadko jest prowadzony przez wszystkich naraz - raczej tylko kilku z drużyny będzie strzelało w tym samym momencie, a nawet patrząc np. na filmy z Ukrainy czy Syrii, to może być jeden i nie przez cały czas.

ad.3
Nie definiowaliśmy. Zwykle to wychodzi naturalnie - idziemy w jakąś stronę, to tam jest oś naszej obserwacji. Czasami wskazujemy, że jakiś obszar jest obserwowany (bo np. wysłaliśmy żołnierza na flankę do osłony). Można się bawić w wyznaczanie obszaru w każdym ruchu, ale nie mieliśmy takiej potrzeby - poza obserwatorami korzystającymi z lornetek.
Ważne, że jak gdzieś prowadzimy ogień, to tam na pewno jest skupienie uwagi - tutaj dodatkowa uwaga: jeżeli npl wycofał się lub przestał strzelać, to wykonujemy test, czy na pewno strzelający to zauważyli  - i czasami jeszcze parę kolejek zdarza im się kontynuować ogień do celu, którego już nie ma. Chodzi o pokazanie tego, co powyżej - ostrzał prowadzony jest nierówno, gęściej, rzadziej, z krótszymi i dłuższymi przerwami (bo trzeba przeładować, pogadać, coś się zacięło itp.). W stresie i małej widoczności (trzeba pamiętać, że nasze "zobaczenie" nie oznacza, że wszystko wiemy, tylko, że zorientowaliśmy się, że jakaś grupa gdzieś jest, ona się ukrywa, przemieszcza itd.). Takie postrzeganie realnego zamieszania na polu walki daje miły dla mnie pogląd na to, co się właściwie dzieje.

 3 
 : Lipiec 18, 2018, 09:19:13 am 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez RAFII
OK, dzięki.

ad1 - jasne i sensowne, tak myślałem.
ad2 - masz rację. ostrzał z broni ręcznej, km też powoduje przeprowadzenie testu. Logiczne.

ad 4 - jasne.

1) czy może to być dowódca plutonu czy dowódca drużyny czy obaj to mogą zrobić (tylko jeden test na turę?) ?

2) czy drużyna po wykonaniu całego ruchu (ostrożny/ marsz/ bieg) może wykonać rozpoznanie ? czy jak wykryją cel to mogą strzelać ? chodzi mi o ilość czynności jakie można wykonać w turze. Jeżeli cały cas swojej tury poruszali się to nie powinni mieć czasu na inne czynności.

3) punkt 02. mówi o obszarze widoczności. Czy zdefiniowaliście ten obszar np. 45stopni od punktu obserwacji.

 4 
 : Lipiec 18, 2018, 08:50:28 am 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez Bayard
1) Nie, makieta jest siłą rzeczy uproszczona, nie da się oddać wszystkich elementów terenu, a żołnierz będzie się starał jak najbardziej ukryć. Będzie wykorzystywał wysoką trawę, przewrócony pniak, zagłębienia terenu, których nie wystawiamy. Dodatkowo obserwator mógł akurat spojrzeć w inne miejsce i go nie zauważyć itd, jest mnóstwo czynników, któe mogą sprawić, że żołnierz na otwartym terenie będzie nadal niewidoczny, dlatego w takiej sytuacji też wykonujemy rzut, tylko że bez minusów wynikających z osłony.

2) Dokładnie. Jeśli jest to pierwszy raz, kiedy zostali ostrzelani, to mogą nawet testować 3 razy- za ostrzał, przykrycie ogniem i rannego/zabitego kolegę.

3) Na to niech odpowie Adam

4) Pozwala na wykonanie testu motywacji jednego żołnierza ze swojego oddziału na kolejkę (dowódca kompanii może chyba motywować 2 żołnierzy na turę, oczywiście w sensownym zasięgu, a nie na drugim końcu pola bitwy). Jeśli test się powiedzie, przywraca jeden poziom motywacji (jeśli żołnierz był spanikowany, staje się przestraszony, jeśli był przestraszony, może działać normalnie).

 5 
 : Lipiec 18, 2018, 06:55:11 am 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez RAFII
OK, dzięki.

Co do Twojej propozycji "iść na żywioł" to tak sobie pomyślałem, że będzie to najlepsze wyjście.

1) Czy jak żołnierz wyjdzie na otwartą przestrzeń (nie ma przeszkód miedzy obserwatorem a celem przy wykrywaniu) to traktujecie go jako widoczny automatycznie ? wg mnie to tak i tak przyjmowałem jak sam testowałem "Naszą kompanię".

2) Motywacja - jeżeli w drużynie jeden został zabity a dwóch jest "przykrytych ogniem" to ci przykryci ogniem testują motywację dwa razy ? raz za przykrycie ogniem a dwa za zabitego do 50m.

3) Czy sanitariusz oprócz dania możliwości przywrócenia motywacji do 50m daje jeszcze jakieś bonusy?

4) W jaki sposób dowódca (plutonu czy drużyny) przywraca motywację? 

 6 
 : Lipiec 17, 2018, 03:47:16 pm 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez Adam
Taki punkt dopisaliśmy:
Tabelka 03:
-1 strzelec pod ogniem z drugiego i nast. miejsc*

09.   Ogień z kilku pozycji
Umowne warunki określenia, czy ogień można liczyć jako ostrzał z innego kierunku:
Ponad 4 siły ognia; powyżej 60º od siebie ; dalej niż 50m od siebie (wzdłuż prostopadłej do osi ostrzału celu).

A tak generalnie, to proponuję iść na żywioł i nie przejmować się detalami. Naszym punktem wyjścia było kilka gier w "Operation Squad" / "Assault Platoon", gdzie spodobała nam się właśnie żywiołowa akcja, ale odrzuciliśmy prawie całą mechanikę i poza paroma punktami napisaliśmy na nowo.

 7 
 : Lipiec 17, 2018, 12:14:42 pm 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez RAFII
Dzięki za informację i wyjaśnienia.

Dopytuje się bo z Pawłem zamierzamy w sobotę zagrać na Waszych czyli "Nasza kompania" krótkie starcie na początek dla zapoznania się z zasadami.

Czy jest może coś (zasady) o czym nie wiem lub nie zostało w wersji 0.21 zapisane a stosujecie w grze?

 8 
 : Lipiec 17, 2018, 11:26:16 am 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez Adam
Zasadniczo testujemy za każdą drużynę 1 raz (to jest ten obserwator i cel), bez względu na to, ilu ma ludzi.

Jeżeli zginie sierżant, to przejmuje zastępca (zwykle dowódca sekcji kaemu). Jeżeli on też oberwał, to losujemy, czy ktoś dowodzi (ale to rzadko, ponieważ zasadniczo ranny wyda rozkaz do odwrotu). W sumie nie pamiętam, czy mieliśmy taką sytuację - jeżeli dwóch ludzi w drużynie jest rannych lub zabitych, to z reguł reszta drużyny jest też nieźle trafiona (co najmniej wystraszona) i nie bardzo jest kim dowodzić. Mogą zostać jacyś bohaterowie, którzy zdali z 5 testów, to wtedy są sobie sami sterem, żeglarzem i okrętem.

 9 
 : Lipiec 17, 2018, 11:07:46 am 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez RAFII
Jeżeli zginie dowódca drużyny to w jaki sposób jest wyznaczany nowy dowódca ? Cyba, że z etatu jest nim asystent dowódcy.

 10 
 : Lipiec 17, 2018, 10:32:31 am 
Zaczęty przez Adam - Nowe: wysłane przez RAFII
W tabeli zapisane jest:"Testujemy za każdy cel i każdego obserwatora"

Czy to oznacza, że jak mam 9 żołnierzy w drużynie, która próbuje wykryć drużynę npla liczącą 10 figur to każdy obserwator rzuca 10 razy czy zobaczył ? 

Strony: [1] 2 3 4 5 6 7 8 ... 10
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!