Yelonky
Grudzień 08, 2019, 07:32:24 am *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
  Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
  Pokaż wiadomości
Strony: 1 2 3 4 5 6 [7] 8 9 10 11 12 13 14 ... 99
91  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 03, 2018, 04:24:56 pm
Cytuj
Chodzi mi o to, by nie dodawać plusów za zajęcie wyższej pozycji, ale by były minusy za ostrzeliwanie celu znajdującego się wyżej.
Matematycznie to powinno być wszystko jedno (na dole masz ileś tam mniej).

W napoleońskim uważam, że mamy to dosyć dobrze zrobione - jest plus za wzgórze i występuje naturalna tendencja do stawania na wzgórzu. Jednocześnie nie jest to aż takie halo, żeby gdzie indziej nie stawać.

Pytanie jaki plus jest wbrew pozorom b.istotne, ponieważ przy aktualnym układzie tabel jest dosyć trudno czymkolwiek manipulować i trzeba je chyba napisać na nowo.

Cytuj
Z opisów wynika, że taki ostrzał był generalnie skrajnie nieskuteczny, jeśli chodzi o zadawanie strat
Co konkretnie oznacza skrajnie nieskuteczny? Patrząc np. na straty artylerii na Grzbiecie Cmentarnym to trochę oberwali (II korpus prawie 25% w artylerzystach, w koniach dużo więcej - największe straty w całej armii w ciągu bitwy, a w zasadzie walczyli prawie wyłącznie 3 lipca, 2-ego też na tej samej pozycji). Jak na nieskuteczny ostrzał, to całkiem nieźle.
Dla porównania (straty w ludziach w artylerii): I korpus 17,8%, III korpus 17,8%, V korpus 10%, XI korpus 11,4%; w artylerii rezerwowej tylko jedna brygada poniosła podobne straty (24,2%; może to ta, co ich wspierała?), pozostałe 15% i mniej.

Czyli powinni oberwać najmniej, a oberwali najwięcej. Może jednak inne czynniki były silniejsze... ?
92  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Lipiec 03, 2018, 04:05:44 pm
W związku z wyrokiem Trybunału UE:
http://www.maszwplyw.pl/los-malzenstwa-w-naszych-rekach-,83,k.html
93  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 03, 2018, 01:31:12 pm
Wszystko pięknie, ale nachylenie stoku to nie jedyny element, jest ich bardzo dużo - teren może być miękki albo twardy albo zarośnięty albo zaorany, może być wiatr, słońce może pomagać lub przeszkadzać itd. itp. A sumie skąd mamy wiedzieć, o ile mniej trafień będzie z powodu strzelania "pod górę"? 1%, 5%, 20%...? A może działa stojące na pagórku mają pod wiatr i celują w błotniste pole i kule się nie toczą?
Chodzi mi o to, że uwzględnienie tylko jednej z bardzo wielu złożonych sytuacji wprowadza w gruncie rzeczy zafałszowanie - bo niby czemu tylko to uwzględniamy? Skutkiem będzie dążenie do unikania gorszej wg przepisów pozycji, co w rzeczywistości wcale nie musiało zachodzić (ponieważ patrz jak wyżej - czynników jest dużo). W miejsce "płaskiej" sytuacji (bez specjalnych modyfikacji za cokolwiek) wprowadzamy modyfikację ciążącą w jedną stronę, całościowo wcale nie rozwiązując problemu tylko wykrzywiając model.
94  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 02, 2018, 03:39:53 pm
No tak, tylko, że (jak już chyba nie raz rozważaliśmy) wzniesienie z jednej strony może być łagodne, z drugiej strome, z trzeciej zakrzaczone, z czwartej widok przesłania kępa drzew...
Wydaje mi się, że takie pozycje jak Grzbiet Cmentarny były raczej wyjątkowe, a generalnie, to każda pozycja jest inna i klasyfikowanie poprowadzi nas w stronę mnożenia klasyfikacji przy znajdowaniu kolejnych przykładów. Znowu kwestia skali - jeżeli bawimy się tak dla pojedynczej baterii, dwóch czy trzech to da się zrobić, ale jak mamy 15 baterii, to możemy oszaleć od różnicowania. I w gruncie rzeczy brak nam wiedzy - nie bez powodu artylerzyści tyle muszą studiować - w kontraście nasze parę przykładów z książek jest dosyć marne.

Nie pamiętam źródła, ale gdzieś widziałem szacunki, że w bitwach napoleońskich nawet ponad 50% strat zadawała artyleria. Chyba to było brane z liczby inwalidów?
95  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Źródła, materiały, ciekawe linki : Lipiec 01, 2018, 08:59:57 pm
Spróbuj to przeczytać:
http://www.civilwarhome.com/records.htm
http://collections.library.cornell.edu/moa_new/waro.html
Jeżeli dobrze pamiętam, samych dokumentów wojskowych ok.130 tys. stron.
Jakbyśmy mieli 10% tego do napoleońskiego, ile by to spraw załatwiło. 
96  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Działania w lesie : Lipiec 01, 2018, 07:58:45 pm
Nie wydaje mi się, żeby Shiloh była jakoś szczególnie reprezentacyjna - bitwy z początku wojny miały wysoki poziom chaosu (brak doświadczenia).
Generalnie często walczono w zalesionym terenie. Zgadzam się, że zalesienie sprzyja utracie kontroli nad wojskiem Staramy się to pokazywać w ocenie sytuacji i jak zwykle, jeżeli będziemy odpowiednio ten element wykorzystywać, to rozwiązuje gros problemów.

Kwestia walki pomieszanymi oddziałami (czy też może pozostałościami wcześniej walczących oddziałów) nie jest nietypowa dla lasu, występuje również w innych epokach (np. wojen napoleońskich, ale w sumie prawie w każdej). Nie mam na to mądrego pomysłu. Wydaje mi się, że występujące u nas czasem pozostawanie w linii części większej formacji (jakiś pułk z brygady) trochę to oddaje.

Ogień artylerii - powtarzam z uporem, że artyleria jest najtrudniejszym do pokazania rodzajem broni. Jest kopa czynników do uwzględnienia i na końcu i tak nie wiadomo, co by było. Dajmy na to strzelamy do Grzbietu Cmentarnego, mamy dużo dział, najlepszych dowódców jakich dało się zebrać, a i tak pociski przenoszą, bo taki akurat jest teren. Jaki niby na to zrobić przepis? I też w sumie nie jest to kwestia związana z lasem.
97  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Ogień piechoty : Lipiec 01, 2018, 07:41:27 pm
ad.G
Oczywiście, że różnica między tymi rodzajami broni była. Jednak wprowadzenie ich w naszych starciach będzie uciążliwe (w zasadzie każdy pułk albo nawet jego część może mieć inny typ broni) a wpływ czysto lokalny. Biorąc pod uwagę wcale liczne przykłady, kiedy pułki uzbrojone w muszkiety wygrywały starcie (sam jeden podajesz) powstaje pytanie, czy warto się tym zajmować. Ja uważam, że przy większej skali starć (od dywizji w górę) szkoda zachodu. Szczególnie, że wcale nie byłoby tak łatwo ustalić sensowne i proste przepisy.
Hipotetycznie - niech muszkiety mają mniejszy zasięg skuteczny (i maksymalny?). Zmniejszyć im skuteczność przy szturmie? Wiemy przecież, że mogły zadać spore straty, więc jak poznać, kiedy maja gorzej? W przypadku pojedynku ogniowego - jeżeli wiem, że mam krótszy zasięg, to będę dążył do skrócenia dystansu - jak to pokazać w grze bez zakazów? Jakieś dodatkowe rzuty losowe. Itd. itp.

Co innego na niższej skali starcia, podobnej jak nasze 28mm do napoleońskiego - są krótsze czasy, podział na akcje itd. Tam można się pobawić w tego typu szczegóły.

Powstaje również pytanie, czy faktycznie znamy (a szczególnie systematycznie powtarzalne) przypadki, że wyposażenie w broń gwintowaną było powodem sukcesu w walce? Jeżeli nie, to tym bardziej szkoda zachodu.
98  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Czerwiec 25, 2018, 09:51:03 pm
Ja dla odmiany uznaję prawo każdego do działania wg woli, a nie tylko właścicieli. Pracodawca powinien mieć możliwość wywalenia natychmiast pracownika, który nie spełnia jego wymagań, ale bycie pracownikiem, jak piszą niektórzy klasycy, nie oznacza, że pracownik jest niewolnikiem pracodawcy i nie ma prawa do własnego zdania. Dla przykładu do restauracji przychodzi zalany w trupa klient, który po chamsku się zachowuje i ma zachcianki. Pracownik jak najbardziej powinien móc nie tylko go nie obsłużyć, ale jeszcze wywalić na zbity ryj. Oczywiście pracodawca może mieć żal, bo to np. był syn prezydenta miasta albo inny dziany klient, który robi duże zakupy - więc może wyrzucić pracownika, jeżeli uzna, że ten jest mniej ważny. Ale nie ma prawa zmuszać pracownika do jego obsługi.

Twój przykład jest zwyczajnie naciągany (chyba, że miałeś taki problem naprawdę, to przepraszam) - wiadomo, że w przypadku tzw. sprzeciwu sumienia chodzi faktycznie o dosyć ograniczony zakres spraw i w Polsce nie będzie to dotyczyło piwa i schabowego. Jak ktoś nie chce handlować piwem i schabowym, to nie zatrudnia się w miejscu, gdzie to się robi na codzień. A w przykładowej drukarni raczej rzadko trafi się taki nietypowy klient z problematycznym zadaniem. Więc to sprawa między pracodawcą i pracownikiem jak to rozwiążą. Nie powinno być to rozstrzygane przez sądy.
Jedynym obowiązkiem pracownika jest poinformowanie pracodawcy, że pewnych rzeczy nie zrobi.

I przede wszystkim: klient nie powinien mieć prawa do ciągania po sądach nikogo, kto nie wykonał dla niego żadnej pracy.
Zresztą nie udawajmy, że chodzi o każdego klienta - chodzi o wybrane grupy. Jakby dla przykładu mnie ktoś odmówił druku czegoś tam, to już widzę, jak pękają ze śmiechu prawnicy, którym bym proponował, żeby pozwali drukarza o dyskryminację.
99  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Czerwiec 22, 2018, 06:09:25 pm
cdd.
100  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Czerwiec 22, 2018, 06:08:31 pm
cd.
101  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Czerwiec 22, 2018, 05:57:23 pm
W kwietniu rozegraliśmy starcie Niemców z Brytyjczykami. Chciałem zrobić jakiś weselszy raport, ale czas ucieka i chyba nie dam rady. Smutny
Walka spotkaniowa przy skrzyżowaniu dróg, obie strony atakują. Po plutonie piechoty i czołgu na stronę, Niemcy mieli dodatkowo przydzieloną sekcję kaemu.
Hitlerowcom udało się uszkodzić Cromwella, załoga uciekła. Niemcy pierwszym strzałem spudłowali i trafili budynek przed swoją piechotą, czego niektórzy się wystraszyli. Potem jednak ruszyli naprzód i zajęli jeden z budynków, skąd podjęli walkę. Generalnie dwie drużyny niemieckie osłoniły czołg zajmując budynki po dwóch stronach drogi przed nim. Inna drużyna odbiła na lewo i zajęła odsuniętą od innych murowaną stodołę. Ostatnia została w rezerwie.
Drużyna ze stodoły celnie ostrzelała nacierającą drużynę brytyjską. Kilku dzielnych z tej drużyny podjęło walkę i przez parę minut ostro się odgryzało, zabili nawet pomocnika strzelca emgiety. Jednak byli również ostrzeliwani od skrzydła i ostatecznie musieli ulec. Ponieśli ciężkie straty.
Po przeciwnej stronie drogi doszło do nierozstrzygniętego pojedynku ogniowego pomiędzy obsadzonymi przez wrogów piętrowymi budynkami. Szalę mogło przechylić natarcie anglosasów od ślepej ściany budynku zajmowanego przez Niemców. Tych jednak powstrzymał ogień Panzer IV. Ponieważ pociski padały tuż obok budynku, Niemcy w środku, nie wiedząc, kto strzela i czując się zagrożeni, opuścili częściowo zabudowanie.
Ostatecznie Brytyjczycy wyczerpali swoją siłę ofensywną (2 drużyny w pełnym odwrocie, czołg opuszczony). Hitlerowcy mogliby, po przegrupowaniu, nacierać dalej, ale nie kontynuowaliśmy.

Straty
Brytyjczycy 2 zabitych, 4 rannych, 3 uciekło, 9 panikowało
Niemcy 1 zabity, 1 ranny, 2 w panice
102  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Czerwiec 22, 2018, 04:57:04 pm
W kwestii swobody działalności wszelakiej:
http://www.wobroniesumienia.pl/
103  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Broń, amunicja, ekwipunek : Czerwiec 19, 2018, 02:30:27 pm
A propos BAR'a - oni traktują sprzęt jak na strzelnicy (i półautomat). Sądzę, że w walce zwracali by uwagę na inne cechy, stąd wnioski trochę nie na temat.
104  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - przepisy do potyczek : Czerwiec 19, 2018, 02:16:38 pm
Oczywiście, że rozpoznanie należy prowadzić, tak jest na szkoleniu i w teorii. A w praktyce, to ten atak, o którym piszesz, był kolejnym na ten sam rejon (jeżeli dobrze pamiętam, to wcześniej ich nieźle złoili). Często będzie tak, że nie ma czasu albo warunków (noc, deszcz, ostrzał) do dobrego rozpoznania. Owszem, idą i patrzą, ale różne jest pole widzenia i warunki, zwykle główne elementy terenu można wyłapać (co dla batalionu czy kompanii wystarczy), ale nie każdy okop czy pozycję kaemu (a to symulujemy u nas), które w praktyce, zanim otworzą ogień, są prawie niewidoczne (chyba, że ktoś skopie maskowanie/wybór pozycji, ale tacy długo nie żyją).

We wzmiankowanym ataku też oglądali ogólnie teren (z chyba 1000m?) a nie pozycje jakichś drużyn. Coś tam pewnie zauważyli (tu i ówdzie okop, ziemiankę itp., może mieli fart i po cechach charakterystycznych wytypowali trafnie jakieś pozycje npla), ale wydaje mi się, że na naszej makiecie to będzie 1 góra 2 punkty (i nie na 100% - mogą być opuszczone/niezajęte itd.). I to też zakładając, że walczymy na pierwszej linii obrony (bo rozpoznanie w głąb dalej jak na kilkaset metrów to już mało możliwe, moim zdaniem).

Generalnie sądzę, że:
-teoria mówi, że nie należy atakować bez rozpoznania
-na pewno próbowano obserwować, jak tylko czas i warunki pozwalały
-jakie były efekty takiego rozpoznania na niskim szczeblu, to trudno powiedzieć, pewnie bardzo różne
-nawet jak coś rozpoznano, to właściwa informacja nie musiała dotrzeć na czas do odpowiedniego adresata (jak się ma np.30 minut na przygotowanie, to ktoś tam nawet mógł dokładnie widzieć jakiś cekaem, ale ten, kto będzie szedł w danym miejscu może tylko ogólnie wiedzieć, że "gdzieś przy skrzyżowaniu")
-gdyby było łatwo rozpoznawać pojedyncze pozycje (co wiąże się z ich zniszczeniem/obezwładnieniem), to by się każdy atak udawał, a tak nie było
-powinniśmy mieć na uwadze, że co innego rozpoznać ukształtowanie terenu, charakterystyczne elementy, potencjalne pozycje (których wcale nie musimy widzieć), drogi podejścia itd. - to jest potrzebne do planowania i wydania rozkazów - a co innego zauważyć kilku żołnierzy schowanych w okopie albo na poddaszu, o piwnicy nie wspominając (tych nawet w trakcie walki z bliska nie do końca widać)

Dla naszych gier trzeba się umówić, czy walczymy na jakiejś rozpoznanej pozycji, czy nie rozpoznanej (np. w głębi obrony - to może być duża część walk). Jeżeli na rozpoznanej, to jakoś wylosować, co rozpoznano. Obrońca też powinien mieć możliwość przeciwdziałania (odstraszania, ale też fałszywe pozycje lub alternatywne - u nas prawie nie ma, a w rzeczywistości było tego sporo). Taka osobna gra wstępna trochę wychodzi.
Nie wiem, czy warto zawsze tak się bawić, ale czasem można.
105  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Broń, amunicja, ekwipunek : Czerwiec 19, 2018, 12:32:03 pm
A propos Bowlby'ego, to kilka uwag:
-zeznanie, że rów miał 2 cale może być naciągane - pewnie był płytki, ale 2 cale to nawet rów nie jest
-teren rzadko jest idealnie równy, a to było w górach, więc pewnie jakieś zakrzywienia powierzchni były
-on padł i udawał zabitego, moje wrażenie jest takie, że Niemcy strzelali do niego serię raz na jakiś czas dla wszelkiej pewności, gdyby wiedzieli, że żyje, pewnie by się postarali i dobili
-jak ktoś leży i oddech wstrzymuje, to jest jednak niedużym celem, a MG-42 faktycznie do celnych chyba nie należy, więc to przypadek, czy trafimy; zdaje się, że on w plecak oberwał (?)
Strony: 1 2 3 4 5 6 [7] 8 9 10 11 12 13 14 ... 99
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!