Yelonky
Styczeń 21, 2020, 09:51:50 pm *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
  Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
  Pokaż wiadomości
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 ... 99
76  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 27, 2018, 10:01:14 pm
Sytuacja ustania zagrożenia miała raczej oznaczać, że w dalekiej okolicy jest cisza i spokój przez jakiś czas (np.5 ruchów). Taka przerwa w walkach. Nie tylko w walce o np. jeden budynek. Wtedy żołnierze zaczynają wzajemnie się wspierać i nie tylko dowódca daje test na motywację.

ad.1
Tak, oczywiście.  Zawstydzony
ad.2
Zalegnięcie jest niezależne od motywacji - po prostu żołnierz pod silnym ostrzałem stara się ukryć. Test na motywację pokazuje, czy się wystraszył. Czyli może zalec i być sprawny (wtedy samodzielnie może próbować podnieść się z zalegania) lub jednocześnie się wystraszyć (i wtedy zalega, dopóki ktoś go nie zmotywuje).
ad.3
To taki pomysł na przyszłość - można dać komu chcecie albo jakoś losować. Mieliśmy kiedyś cisnąć poziom drużyny i wtedy takie różnice miały być częstsze (tak samo bonusy do strzelania, ukrywania itp. dla poszczególnych żołnierzy i dowódców).

Cieszę się, że się podobało. 
77  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 24, 2018, 08:49:36 pm
Za dany rodzaj ostrzału testujemy 1 raz, w kolejnych ruchach już nie, chyba, że była wyraźna przerwa z możliwością przegrupowania, to wtedy zaczynamy od nowa.

Z tym ustaniem zagrożenia to trochę zaszłość - chodziło o przywracanie motywacji samodzielnie przez żołnierza - zostało przez zapomnienie. Chociaż można by to stosować, gdyby zdefiniować kiedy zagrożenie ustało...
78  Formalne / Sprawy bieżące / 3-5 sierpnia : Lipiec 24, 2018, 08:44:40 pm
Planujemy weekendową bitewkę secesyjną, gdyby ktoś miał ochotę.
79  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 19, 2018, 03:16:27 pm
Dokładnie niestety nie zapisałem, ale w przybliżeniu 55 Amerykanów na 36 Niemców (pluton 11, drugi ze wsparciem ok.25). Żeby było zabawniej, to większość roboty zrobił ten mały pluton.  Spoko
80  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 19, 2018, 12:28:20 pm
Standardowa motywacja. Opis można by było trochę rozwinąć, ale nie mam ostatnio czasu, więc wolę wrzucić cokolwiek ku pamięci niż nic.  Smutny
81  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 19, 2018, 09:39:41 am
Parę tygodni temu graliśmy ponownie. Dwa plutony amerykanów wspartych wozem pancernym i czołgiem M4 na dwa plutony grenadierów ludowych plus pancerfausty i dodatkowa sekcja ckm. Niemcy w obronie na linii miasteczka. Długo przygotowywaliśmy i robiliśmy początkowe ruchy, a potem w 120 sekund padło dużo Amerykanów (kilkunastu?), razem do odwrotu zmuszono 4 drużyny. Atak został zatrzymany bez strat własnych po stronie hitlerowców. Raptowny wynik wynikał częściowo z tego, że Niemcy podpuścili część Amerykanów na najbliższy dystans, fartownie nie zostali zauważeni i w gwałtownej wymianie ognia zmasakrowali jedną z drużyn (chyba 5 rannych).
82  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 18, 2018, 09:54:05 am
ad.3
Sanitariusz poza motywacją zajmuje się rannymi. Wtedy inni nie muszą im pomagać.

Nowe
ad.1
Jeżeli są blisko i chcą tego samego żołnierza motywować, to mogą w tej samej turze, ale to raczej rzadkość.

ad.2
Przyjęliśmy, że drużyna może wszystko - ruszać się, strzelać, obserwować. Wiem, że to w praktyce trochę niedobrze, ale znakomicie poprawia płynność gry i eliminuje wiele problemów związanych z dzieleniem akcji.
Na uzasadnienie (dopisywanie teorii do praktyki ) mogę dodać, że w założeniu grupa (drużyna) robi jednocześnie różne rzeczy - ktoś tam obserwuje, ktoś się przemieszcza (w praktyce przecież nie wszyscy na raz), ktoś inny osłania ogniem. A ponieważ wystarczy jeden, żeby coś zauważyć i dać znać kolegom, to nie ma problemu. Tak samo ostrzał rzadko jest prowadzony przez wszystkich naraz - raczej tylko kilku z drużyny będzie strzelało w tym samym momencie, a nawet patrząc np. na filmy z Ukrainy czy Syrii, to może być jeden i nie przez cały czas.

ad.3
Nie definiowaliśmy. Zwykle to wychodzi naturalnie - idziemy w jakąś stronę, to tam jest oś naszej obserwacji. Czasami wskazujemy, że jakiś obszar jest obserwowany (bo np. wysłaliśmy żołnierza na flankę do osłony). Można się bawić w wyznaczanie obszaru w każdym ruchu, ale nie mieliśmy takiej potrzeby - poza obserwatorami korzystającymi z lornetek.
Ważne, że jak gdzieś prowadzimy ogień, to tam na pewno jest skupienie uwagi - tutaj dodatkowa uwaga: jeżeli npl wycofał się lub przestał strzelać, to wykonujemy test, czy na pewno strzelający to zauważyli  - i czasami jeszcze parę kolejek zdarza im się kontynuować ogień do celu, którego już nie ma. Chodzi o pokazanie tego, co powyżej - ostrzał prowadzony jest nierówno, gęściej, rzadziej, z krótszymi i dłuższymi przerwami (bo trzeba przeładować, pogadać, coś się zacięło itp.). W stresie i małej widoczności (trzeba pamiętać, że nasze "zobaczenie" nie oznacza, że wszystko wiemy, tylko, że zorientowaliśmy się, że jakaś grupa gdzieś jest, ona się ukrywa, przemieszcza itd.). Takie postrzeganie realnego zamieszania na polu walki daje miły dla mnie pogląd na to, co się właściwie dzieje.
83  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 17, 2018, 03:47:16 pm
Taki punkt dopisaliśmy:
Tabelka 03:
-1 strzelec pod ogniem z drugiego i nast. miejsc*

09.   Ogień z kilku pozycji
Umowne warunki określenia, czy ogień można liczyć jako ostrzał z innego kierunku:
Ponad 4 siły ognia; powyżej 60º od siebie ; dalej niż 50m od siebie (wzdłuż prostopadłej do osi ostrzału celu).

A tak generalnie, to proponuję iść na żywioł i nie przejmować się detalami. Naszym punktem wyjścia było kilka gier w "Operation Squad" / "Assault Platoon", gdzie spodobała nam się właśnie żywiołowa akcja, ale odrzuciliśmy prawie całą mechanikę i poza paroma punktami napisaliśmy na nowo.
84  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 17, 2018, 11:26:16 am
Zasadniczo testujemy za każdą drużynę 1 raz (to jest ten obserwator i cel), bez względu na to, ilu ma ludzi.

Jeżeli zginie sierżant, to przejmuje zastępca (zwykle dowódca sekcji kaemu). Jeżeli on też oberwał, to losujemy, czy ktoś dowodzi (ale to rzadko, ponieważ zasadniczo ranny wyda rozkaz do odwrotu). W sumie nie pamiętam, czy mieliśmy taką sytuację - jeżeli dwóch ludzi w drużynie jest rannych lub zabitych, to z reguł reszta drużyny jest też nieźle trafiona (co najmniej wystraszona) i nie bardzo jest kim dowodzić. Mogą zostać jacyś bohaterowie, którzy zdali z 5 testów, to wtedy są sobie sami sterem, żeglarzem i okrętem.
85  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 17, 2018, 10:19:01 am
ad.1
Tak, tabelki 03/04.

ad.2
Jeżeli obserwator ma szanse widzieć cel, to zawsze (czyli np. jak cel będzie niewidoczny za wzgórzem, to mogą co najwyżej słyszeć, ale nie ostrzeliwać). Jeżeli nie udał się test na obserwację (z odpowiednimi bonusami), to wtedy obserwator ogólnie wie, że "gdzieś z tamtej strony strzelają". Taki cel niezlokalizowany można ostrzeliwać z minusami (w praktyce szansa na trafienie minimalna, ale można postraszyć).

ad.3
Ruch jest symultaniczny, więc nie ma problemu.
86  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Lipiec 09, 2018, 01:38:32 pm
Widzę, że się w dużym stopniu zgadzamy. Tylko kilka uwag:
ad.1 Aktualnie idzie to w stronę (a w różnych miejscach już jest), że pracodawca nie ma prawa pytać o takie rzeczy.
ad.2 Też uważam, że pracownik powinien informować pracodawcę, że jest jakiś problem, zanim podejmie nieodwracalne w skutkach działania. Ale poinformowanie klienta "Przepraszam, muszę coś ustalić z kierownikiem." nie jest chyba problemem.
Tak ogólnie, to uważam też, że nie da się zabronić pracownikowi zrobić czegokolwiek. Kwestia jakie mogą być konsekwencje. Moim zdaniem nie powinny się różnić zależnie od przyczyny, np. jeżeli pracodawca straci klienta, ponieważ pracownik był nierozgarnięty, opryskliwy i na kacu (99% przypadków) to konsekwencje powinny być analogiczne jak w przypadku, kiedy przyczyną był wstręt pracownika do krzyża na koszulce klienta (1%-).
ad.3 I tu patrz p.1 - coraz  z tym gorzej. I moje obawy głównie z tym są związane. Czy akurat takie zamiany, jak proponowane, będą super skuteczne, tego nie wiem, ale wiem, że jak się nie przeciwstawiać, to na pewno przyjdą do nas problemy, które już mają inni.

Jest też dodatkowa korzyść z przeciwstawiania się pewnym zachowaniom - jeżeli widać opór, to w praktyce ogranicza się siłę oddziaływania danego typu. Politycy liczą głosy i oglądają telewizję. Jak zauważą ludzi, którzy czegoś nie chcą, to statystycznie częściej będą woleli się nie narażać. Podobnie, jak się podlizują tym, którzy czegoś tam chcą.
87  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Lipiec 05, 2018, 10:28:51 pm
Przepraszam, jeżeli Cię uraziłem, ale nadal uważam, że jest szansa granicząca z pewnością, że prawowierny muzułmanin nie zatrudni się w knajpie podającej alkohol, żyd w podającej wieprzowinę, a chrześcijanka w klinice aborcyjnej. Chyba, że im nie zależy, ale wtedy nie ma problemu dla pracodawcy.

A podawanie czego człowiek może nie zrobić w wyjątkowych okolicznościach też nie jest takie znowu przewidywalne. Na przykład zatrudniam montera układów scalonych, to pytam o umiejętność obsługi narzędzi, a nie czy jak dostanie smar ze świni, to odmówi pracy. Można powiedzieć przy zatrudnianiu o sprawach, o które pyta pracodawca oraz jakichś powszechnie przyjętych w danej dziedzinie, ale nie o wszystkim, co się może przydarzyć. A jak weźmiemy pod uwagę, że ludziom się różne rzeczy zmieniają, to może się okazać, że i tak za dwa lata zmieni poglądy i co wtedy?

A tak na poważnie - ile jest kwestii światopoglądowych, które realnie mogą być (w Polsce) przedmiotem sporu? Aborcja, środki poronne/antykoncepcyjne, propagowanie ideologii LGBT (czy jak tam się nazywa), gender i co jeszcze? Za dużo tego nie ma, więc pracodawcy w większości jakoś to zniosą. A nawet, przypuszczam, nie zauważą.

A dobre prawo może zapobiec sytuacjom takim jak ta w Anglii, gdzie pielęgniarce wytoczono proces, bo nosiła w pracy krzyżyk.
88  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 04, 2018, 02:20:11 pm
Może i trafiali nie tych z przodu, tylko tych na tyłach. Tylko co z tego? Dla naszych przepisów to nie ma znaczenia - straty były. To tylko pokazuje jak uproszczone są modele (mechanika gry), które stosujemy. Moim zdaniem jest też dobrym przykładem tego, co powtarzam z uporem maniaka - czynników jest mnóstwo i do tego są w sposób złożony powiązane. Uwzględnianie tylko jednego uważam za błąd. Szczególnie jak nie wiemy jak duży jest wpływ tego czynnika.

Dajmy na to, wprowadzimy minus za strzelanie "pod górę". Pierwszy błąd, nieunikniony, nie wiemy jaka powinna być zmiana, drugi - jesteśmy ograniczeni kostką - trudno zrobić mniej niż 1 krok. To mamy w zasadzie zawsze, ale w tym przypadku nie wiemy (ja nie wiem) ile to powinno być, nawet w przybliżeniu? Kolejny błąd - teren w rzeczywistości nie jest podzielony na 3 czy ile tam damy sobie poziomów, tylko zmienia się płynnie w całym zakresie. Czyli na pewnej pozycji osłabienie powinno wynieść przykładowo 3%, trochę dalej 5%, jeszcze dalej 9% albo 25% itd. W praktyce stosujemy jakąś wymyśloną wartość "średnią". Wszystko musimy zgadywać.
Ostatecznie otrzymujemy przepis, który ma niejasną wartość (nie wiemy jak zbliżyliśmy się do rzeczywistości, a nawet bardzo być może, że się oddaliliśmy), a dotyczy tylko jednego czynnika z bardzo wielu (więc i tak wiemy, że do realiów nam bardzo daleko). W imię czego wyróżniamy akurat ten czynnik?

W tym kontekście plus "za wzgórze" też jest koślawy technicznie, ale ma taką zaletę, że teoria i praktyka wskazują, że było warto tak się ustawiać. Dopóki zmiana nie jest duża, to dla mnie jest w porządku. Dodam tylko, że w przepisach do secesyjnej tego aktualnie nie ma (rozróżniane są typy dział, zasięg i osłona celu).

Sytuację minusa za ogień "pod górę" będziemy mieli bardzo często na makiecie. Jeżeli, jak mówisz, efekt był skrajnie nieskuteczny, to damy duży minus, a wynikiem będzie, że na naszych przepisach 3 lipca 1863r. NA PEWNO nie wyjdzie tak, jak wyszedł. Czyli oddalimy się od realiów. Jeżeli damy mały minus, to też się oddalimy, tyle, że mniej. Jaki w tym sens?
89  Śladami historii / Grupy Rekonstrukcji Historycznej / Odp: Kalendarz fajnych wydarzeń : Lipiec 04, 2018, 09:24:04 am
Ten ciągnik to restaurowany, czy ktoś robił od nowa?
90  Śladami historii / Grupy Rekonstrukcji Historycznej / Odp: Kalendarz fajnych wydarzeń : Lipiec 03, 2018, 09:03:51 pm
Ładnie, ładnie, ale widzę, że przepisy jak zwykle takie, że czołgi się lufami stukają. 
Swoją drogą, to coraz więcej chyba tego sprzętu macie?
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 ... 99
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!