Yelonky
Październik 14, 2019, 10:10:09 pm *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
  Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
  Pokaż wiadomości
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 ... 98
76  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 17, 2018, 03:47:16 pm
Taki punkt dopisaliśmy:
Tabelka 03:
-1 strzelec pod ogniem z drugiego i nast. miejsc*

09.   Ogień z kilku pozycji
Umowne warunki określenia, czy ogień można liczyć jako ostrzał z innego kierunku:
Ponad 4 siły ognia; powyżej 60º od siebie ; dalej niż 50m od siebie (wzdłuż prostopadłej do osi ostrzału celu).

A tak generalnie, to proponuję iść na żywioł i nie przejmować się detalami. Naszym punktem wyjścia było kilka gier w "Operation Squad" / "Assault Platoon", gdzie spodobała nam się właśnie żywiołowa akcja, ale odrzuciliśmy prawie całą mechanikę i poza paroma punktami napisaliśmy na nowo.
77  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 17, 2018, 11:26:16 am
Zasadniczo testujemy za każdą drużynę 1 raz (to jest ten obserwator i cel), bez względu na to, ilu ma ludzi.

Jeżeli zginie sierżant, to przejmuje zastępca (zwykle dowódca sekcji kaemu). Jeżeli on też oberwał, to losujemy, czy ktoś dowodzi (ale to rzadko, ponieważ zasadniczo ranny wyda rozkaz do odwrotu). W sumie nie pamiętam, czy mieliśmy taką sytuację - jeżeli dwóch ludzi w drużynie jest rannych lub zabitych, to z reguł reszta drużyny jest też nieźle trafiona (co najmniej wystraszona) i nie bardzo jest kim dowodzić. Mogą zostać jacyś bohaterowie, którzy zdali z 5 testów, to wtedy są sobie sami sterem, żeglarzem i okrętem.
78  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - co ma pokazać gra : Lipiec 17, 2018, 10:19:01 am
ad.1
Tak, tabelki 03/04.

ad.2
Jeżeli obserwator ma szanse widzieć cel, to zawsze (czyli np. jak cel będzie niewidoczny za wzgórzem, to mogą co najwyżej słyszeć, ale nie ostrzeliwać). Jeżeli nie udał się test na obserwację (z odpowiednimi bonusami), to wtedy obserwator ogólnie wie, że "gdzieś z tamtej strony strzelają". Taki cel niezlokalizowany można ostrzeliwać z minusami (w praktyce szansa na trafienie minimalna, ale można postraszyć).

ad.3
Ruch jest symultaniczny, więc nie ma problemu.
79  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Lipiec 09, 2018, 01:38:32 pm
Widzę, że się w dużym stopniu zgadzamy. Tylko kilka uwag:
ad.1 Aktualnie idzie to w stronę (a w różnych miejscach już jest), że pracodawca nie ma prawa pytać o takie rzeczy.
ad.2 Też uważam, że pracownik powinien informować pracodawcę, że jest jakiś problem, zanim podejmie nieodwracalne w skutkach działania. Ale poinformowanie klienta "Przepraszam, muszę coś ustalić z kierownikiem." nie jest chyba problemem.
Tak ogólnie, to uważam też, że nie da się zabronić pracownikowi zrobić czegokolwiek. Kwestia jakie mogą być konsekwencje. Moim zdaniem nie powinny się różnić zależnie od przyczyny, np. jeżeli pracodawca straci klienta, ponieważ pracownik był nierozgarnięty, opryskliwy i na kacu (99% przypadków) to konsekwencje powinny być analogiczne jak w przypadku, kiedy przyczyną był wstręt pracownika do krzyża na koszulce klienta (1%-).
ad.3 I tu patrz p.1 - coraz  z tym gorzej. I moje obawy głównie z tym są związane. Czy akurat takie zamiany, jak proponowane, będą super skuteczne, tego nie wiem, ale wiem, że jak się nie przeciwstawiać, to na pewno przyjdą do nas problemy, które już mają inni.

Jest też dodatkowa korzyść z przeciwstawiania się pewnym zachowaniom - jeżeli widać opór, to w praktyce ogranicza się siłę oddziaływania danego typu. Politycy liczą głosy i oglądają telewizję. Jak zauważą ludzi, którzy czegoś nie chcą, to statystycznie częściej będą woleli się nie narażać. Podobnie, jak się podlizują tym, którzy czegoś tam chcą.
80  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Lipiec 05, 2018, 10:28:51 pm
Przepraszam, jeżeli Cię uraziłem, ale nadal uważam, że jest szansa granicząca z pewnością, że prawowierny muzułmanin nie zatrudni się w knajpie podającej alkohol, żyd w podającej wieprzowinę, a chrześcijanka w klinice aborcyjnej. Chyba, że im nie zależy, ale wtedy nie ma problemu dla pracodawcy.

A podawanie czego człowiek może nie zrobić w wyjątkowych okolicznościach też nie jest takie znowu przewidywalne. Na przykład zatrudniam montera układów scalonych, to pytam o umiejętność obsługi narzędzi, a nie czy jak dostanie smar ze świni, to odmówi pracy. Można powiedzieć przy zatrudnianiu o sprawach, o które pyta pracodawca oraz jakichś powszechnie przyjętych w danej dziedzinie, ale nie o wszystkim, co się może przydarzyć. A jak weźmiemy pod uwagę, że ludziom się różne rzeczy zmieniają, to może się okazać, że i tak za dwa lata zmieni poglądy i co wtedy?

A tak na poważnie - ile jest kwestii światopoglądowych, które realnie mogą być (w Polsce) przedmiotem sporu? Aborcja, środki poronne/antykoncepcyjne, propagowanie ideologii LGBT (czy jak tam się nazywa), gender i co jeszcze? Za dużo tego nie ma, więc pracodawcy w większości jakoś to zniosą. A nawet, przypuszczam, nie zauważą.

A dobre prawo może zapobiec sytuacjom takim jak ta w Anglii, gdzie pielęgniarce wytoczono proces, bo nosiła w pracy krzyżyk.
81  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 04, 2018, 02:20:11 pm
Może i trafiali nie tych z przodu, tylko tych na tyłach. Tylko co z tego? Dla naszych przepisów to nie ma znaczenia - straty były. To tylko pokazuje jak uproszczone są modele (mechanika gry), które stosujemy. Moim zdaniem jest też dobrym przykładem tego, co powtarzam z uporem maniaka - czynników jest mnóstwo i do tego są w sposób złożony powiązane. Uwzględnianie tylko jednego uważam za błąd. Szczególnie jak nie wiemy jak duży jest wpływ tego czynnika.

Dajmy na to, wprowadzimy minus za strzelanie "pod górę". Pierwszy błąd, nieunikniony, nie wiemy jaka powinna być zmiana, drugi - jesteśmy ograniczeni kostką - trudno zrobić mniej niż 1 krok. To mamy w zasadzie zawsze, ale w tym przypadku nie wiemy (ja nie wiem) ile to powinno być, nawet w przybliżeniu? Kolejny błąd - teren w rzeczywistości nie jest podzielony na 3 czy ile tam damy sobie poziomów, tylko zmienia się płynnie w całym zakresie. Czyli na pewnej pozycji osłabienie powinno wynieść przykładowo 3%, trochę dalej 5%, jeszcze dalej 9% albo 25% itd. W praktyce stosujemy jakąś wymyśloną wartość "średnią". Wszystko musimy zgadywać.
Ostatecznie otrzymujemy przepis, który ma niejasną wartość (nie wiemy jak zbliżyliśmy się do rzeczywistości, a nawet bardzo być może, że się oddaliliśmy), a dotyczy tylko jednego czynnika z bardzo wielu (więc i tak wiemy, że do realiów nam bardzo daleko). W imię czego wyróżniamy akurat ten czynnik?

W tym kontekście plus "za wzgórze" też jest koślawy technicznie, ale ma taką zaletę, że teoria i praktyka wskazują, że było warto tak się ustawiać. Dopóki zmiana nie jest duża, to dla mnie jest w porządku. Dodam tylko, że w przepisach do secesyjnej tego aktualnie nie ma (rozróżniane są typy dział, zasięg i osłona celu).

Sytuację minusa za ogień "pod górę" będziemy mieli bardzo często na makiecie. Jeżeli, jak mówisz, efekt był skrajnie nieskuteczny, to damy duży minus, a wynikiem będzie, że na naszych przepisach 3 lipca 1863r. NA PEWNO nie wyjdzie tak, jak wyszedł. Czyli oddalimy się od realiów. Jeżeli damy mały minus, to też się oddalimy, tyle, że mniej. Jaki w tym sens?
82  Śladami historii / Grupy Rekonstrukcji Historycznej / Odp: Kalendarz fajnych wydarzeń : Lipiec 04, 2018, 09:24:04 am
Ten ciągnik to restaurowany, czy ktoś robił od nowa?
83  Śladami historii / Grupy Rekonstrukcji Historycznej / Odp: Kalendarz fajnych wydarzeń : Lipiec 03, 2018, 09:03:51 pm
Ładnie, ładnie, ale widzę, że przepisy jak zwykle takie, że czołgi się lufami stukają. 
Swoją drogą, to coraz więcej chyba tego sprzętu macie?
84  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 03, 2018, 04:24:56 pm
Cytuj
Chodzi mi o to, by nie dodawać plusów za zajęcie wyższej pozycji, ale by były minusy za ostrzeliwanie celu znajdującego się wyżej.
Matematycznie to powinno być wszystko jedno (na dole masz ileś tam mniej).

W napoleońskim uważam, że mamy to dosyć dobrze zrobione - jest plus za wzgórze i występuje naturalna tendencja do stawania na wzgórzu. Jednocześnie nie jest to aż takie halo, żeby gdzie indziej nie stawać.

Pytanie jaki plus jest wbrew pozorom b.istotne, ponieważ przy aktualnym układzie tabel jest dosyć trudno czymkolwiek manipulować i trzeba je chyba napisać na nowo.

Cytuj
Z opisów wynika, że taki ostrzał był generalnie skrajnie nieskuteczny, jeśli chodzi o zadawanie strat
Co konkretnie oznacza skrajnie nieskuteczny? Patrząc np. na straty artylerii na Grzbiecie Cmentarnym to trochę oberwali (II korpus prawie 25% w artylerzystach, w koniach dużo więcej - największe straty w całej armii w ciągu bitwy, a w zasadzie walczyli prawie wyłącznie 3 lipca, 2-ego też na tej samej pozycji). Jak na nieskuteczny ostrzał, to całkiem nieźle.
Dla porównania (straty w ludziach w artylerii): I korpus 17,8%, III korpus 17,8%, V korpus 10%, XI korpus 11,4%; w artylerii rezerwowej tylko jedna brygada poniosła podobne straty (24,2%; może to ta, co ich wspierała?), pozostałe 15% i mniej.

Czyli powinni oberwać najmniej, a oberwali najwięcej. Może jednak inne czynniki były silniejsze... ?
85  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Lipiec 03, 2018, 04:05:44 pm
W związku z wyrokiem Trybunału UE:
http://www.maszwplyw.pl/los-malzenstwa-w-naszych-rekach-,83,k.html
86  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 03, 2018, 01:31:12 pm
Wszystko pięknie, ale nachylenie stoku to nie jedyny element, jest ich bardzo dużo - teren może być miękki albo twardy albo zarośnięty albo zaorany, może być wiatr, słońce może pomagać lub przeszkadzać itd. itp. A sumie skąd mamy wiedzieć, o ile mniej trafień będzie z powodu strzelania "pod górę"? 1%, 5%, 20%...? A może działa stojące na pagórku mają pod wiatr i celują w błotniste pole i kule się nie toczą?
Chodzi mi o to, że uwzględnienie tylko jednej z bardzo wielu złożonych sytuacji wprowadza w gruncie rzeczy zafałszowanie - bo niby czemu tylko to uwzględniamy? Skutkiem będzie dążenie do unikania gorszej wg przepisów pozycji, co w rzeczywistości wcale nie musiało zachodzić (ponieważ patrz jak wyżej - czynników jest dużo). W miejsce "płaskiej" sytuacji (bez specjalnych modyfikacji za cokolwiek) wprowadzamy modyfikację ciążącą w jedną stronę, całościowo wcale nie rozwiązując problemu tylko wykrzywiając model.
87  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Artyleria : Lipiec 02, 2018, 03:39:53 pm
No tak, tylko, że (jak już chyba nie raz rozważaliśmy) wzniesienie z jednej strony może być łagodne, z drugiej strome, z trzeciej zakrzaczone, z czwartej widok przesłania kępa drzew...
Wydaje mi się, że takie pozycje jak Grzbiet Cmentarny były raczej wyjątkowe, a generalnie, to każda pozycja jest inna i klasyfikowanie poprowadzi nas w stronę mnożenia klasyfikacji przy znajdowaniu kolejnych przykładów. Znowu kwestia skali - jeżeli bawimy się tak dla pojedynczej baterii, dwóch czy trzech to da się zrobić, ale jak mamy 15 baterii, to możemy oszaleć od różnicowania. I w gruncie rzeczy brak nam wiedzy - nie bez powodu artylerzyści tyle muszą studiować - w kontraście nasze parę przykładów z książek jest dosyć marne.

Nie pamiętam źródła, ale gdzieś widziałem szacunki, że w bitwach napoleońskich nawet ponad 50% strat zadawała artyleria. Chyba to było brane z liczby inwalidów?
88  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Źródła, materiały, ciekawe linki : Lipiec 01, 2018, 08:59:57 pm
Spróbuj to przeczytać:
http://www.civilwarhome.com/records.htm
http://collections.library.cornell.edu/moa_new/waro.html
Jeżeli dobrze pamiętam, samych dokumentów wojskowych ok.130 tys. stron.
Jakbyśmy mieli 10% tego do napoleońskiego, ile by to spraw załatwiło. 
89  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Działania w lesie : Lipiec 01, 2018, 07:58:45 pm
Nie wydaje mi się, żeby Shiloh była jakoś szczególnie reprezentacyjna - bitwy z początku wojny miały wysoki poziom chaosu (brak doświadczenia).
Generalnie często walczono w zalesionym terenie. Zgadzam się, że zalesienie sprzyja utracie kontroli nad wojskiem Staramy się to pokazywać w ocenie sytuacji i jak zwykle, jeżeli będziemy odpowiednio ten element wykorzystywać, to rozwiązuje gros problemów.

Kwestia walki pomieszanymi oddziałami (czy też może pozostałościami wcześniej walczących oddziałów) nie jest nietypowa dla lasu, występuje również w innych epokach (np. wojen napoleońskich, ale w sumie prawie w każdej). Nie mam na to mądrego pomysłu. Wydaje mi się, że występujące u nas czasem pozostawanie w linii części większej formacji (jakiś pułk z brygady) trochę to oddaje.

Ogień artylerii - powtarzam z uporem, że artyleria jest najtrudniejszym do pokazania rodzajem broni. Jest kopa czynników do uwzględnienia i na końcu i tak nie wiadomo, co by było. Dajmy na to strzelamy do Grzbietu Cmentarnego, mamy dużo dział, najlepszych dowódców jakich dało się zebrać, a i tak pociski przenoszą, bo taki akurat jest teren. Jaki niby na to zrobić przepis? I też w sumie nie jest to kwestia związana z lasem.
90  Historia i wargaming / Wojna secesyjna / Odp: Ogień piechoty : Lipiec 01, 2018, 07:41:27 pm
ad.G
Oczywiście, że różnica między tymi rodzajami broni była. Jednak wprowadzenie ich w naszych starciach będzie uciążliwe (w zasadzie każdy pułk albo nawet jego część może mieć inny typ broni) a wpływ czysto lokalny. Biorąc pod uwagę wcale liczne przykłady, kiedy pułki uzbrojone w muszkiety wygrywały starcie (sam jeden podajesz) powstaje pytanie, czy warto się tym zajmować. Ja uważam, że przy większej skali starć (od dywizji w górę) szkoda zachodu. Szczególnie, że wcale nie byłoby tak łatwo ustalić sensowne i proste przepisy.
Hipotetycznie - niech muszkiety mają mniejszy zasięg skuteczny (i maksymalny?). Zmniejszyć im skuteczność przy szturmie? Wiemy przecież, że mogły zadać spore straty, więc jak poznać, kiedy maja gorzej? W przypadku pojedynku ogniowego - jeżeli wiem, że mam krótszy zasięg, to będę dążył do skrócenia dystansu - jak to pokazać w grze bez zakazów? Jakieś dodatkowe rzuty losowe. Itd. itp.

Co innego na niższej skali starcia, podobnej jak nasze 28mm do napoleońskiego - są krótsze czasy, podział na akcje itd. Tam można się pobawić w tego typu szczegóły.

Powstaje również pytanie, czy faktycznie znamy (a szczególnie systematycznie powtarzalne) przypadki, że wyposażenie w broń gwintowaną było powodem sukcesu w walce? Jeżeli nie, to tym bardziej szkoda zachodu.
Strony: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 ... 98
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!