Yelonky
Luty 25, 2020, 07:23:32 pm *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
  Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
  Pokaż wiadomości
Strony: 1 ... 4 5 6 7 8 9 10 [11] 12 13 14 15 16 17 18 ... 99
151  Tawerna / Off-topic / Odp: Konflikt Chiny - USA : Wrzesień 07, 2017, 09:09:15 am
Nie taka nowa, ale interesująca analiza:
https://www.rand.org/pubs/research_reports/RR1140.html
152  Tawerna / Wydarzenia / Odp: II Turniej WRZESIEŃ 1939 na Polach Chwały w Niepołomicach : Wrzesień 06, 2017, 10:32:51 am
No pięknie. Niestety jestem wtedy zajęty, a od paru lat próbuję pojechać do Niepołomic i jakoś coraz gorzej to widzę.  Smutny
153  Tawerna / Off-topic / Odp: Reparacje : Sierpień 10, 2017, 10:24:28 am
Gdyby podnieśli to już by było miło. Co do płacenia, to zgadzam się - na ten moment nie ma siły nacisku. Ale sam fakt poważnego podniesienia sprawy politycznie jest interesujący - to trochę tak jak zapis niemiecki, że państwo istnieje w granicach z 1938r. - niby nie ma z tego konsekwencji, ale w razie czego fundament jest gotowy.
W każdym razie niegłupia opcja do rozgrywki, tak mi się wydaje.
154  Tawerna / Off-topic / Reparacje : Sierpień 07, 2017, 03:36:21 pm
https://www.youtube.com/watch?v=EeAzk5FRKcM
Myślicie, że z tymi reparacjami to na poważnie chcą startować? Zakładając teoretycznie, że uda się to pchnąć formalnie, to ze sto lat musieliby płacić - jakoś wątpię, żeby chcieli i to raczej do ostrego klinczu politycznego by prowadziło. Szczególnie, że jak dołączy się Grecja i może inni, to Niemcy będą mieli jednak kłopot.
155  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: Napoleonka 28mm- Black Powder i nie tylko : Sierpień 02, 2017, 08:34:57 am
Kilka zdjęć z bitewki w czerwcu.
156  Tawerna / Off-topic / Odp: Rewolucja trwa : Lipiec 25, 2017, 01:32:20 pm
Prawo do życia i prawa rodziców:
https://www.lifesitenews.com/news/breaking-charlie-gards-parents-end-legal-fight-to-save-babys-life
W skrócie: urodziło się chore dziecko, rodzice zebrali pieniądze na eksperymentalną terapię i chcieli zabrać dziecko. Niestety władze szpitala się nie zgodziły, arbitralnie uznały, że życie dziecka nie ma sensu i należy je odłączyć od aparatury podtrzymującej. Rozpoczęły się procesy w sądach, które stawały po stronie szpitala a przeciw rodzicom. Trwało to tyle, że stan dziecka pogorszył się znacznie i szanse na wyleczenie są w zasadzie żadne, więc Charlie Gard pewnie niedługo umrze.
157  Tawerna / Ciekawe linki / Sytuacja militarna Polski w XXIw. : Lipiec 21, 2017, 08:28:57 am
Polecam obejrzenie. Wypowiadają się m.in. gen. broni Marek Tomaszycki i dr.Jacek Bartosiak:
https://www.youtube.com/watch?v=7l6VCljuveQ
158  Tawerna / Off-topic / Odp: Realna polityka : Lipiec 19, 2017, 09:29:01 am
W Dżibuti są już 4 bazy:
http://www.pch24.pl/chinczycy-otworzyli-pierwsza-zagraniczna-baze-wojskowa--przekonuja--ze-nie-chodzi-o-ekspansje,53163,i.html
159  Tawerna / Off-topic / Odp: Rewolucja trwa : Lipiec 19, 2017, 09:27:36 am
Pomysły rewolucjonistów:
http://www.pch24.pl/szwedzcy-naukowcy--dzieci-stanowia-zagrozenie-dla-srodowiska--bo-produkuja-dwutlenek-wegla,53143,i.html
http://www.pch24.pl/niemcy--skrajnie-lewicowa-partia-zielonych-chce-dac-zwierzetom-glos-przed-sadem,53148,i.html
"Nowy, wspaniały świat", bez dzieci, ale za to z prawami świnek...
160  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 17, 2017, 03:49:51 pm
Ostatnio stoczyliśmy kolejne starcie. Teren nieduży - kilka domów w pobliżu skrzyżowania w kształcie litery T, pobocza zarośnięte, duży sad przylegający do zabudowań.
Atakował osłabiony pluton niemiecki (17 ludzi) wsparty Panterą.
Broniło się 36 amerykańskich spadochroniarzy, dysponowali dwoma bazookami i moździerzem 60mm.

Niemcy podzielili się na 4 grupki (3 drużyny i grupa dowodzenia z automatami - 1xMP-40 i 2xStg44).
Jedna drużyna szła drogą razem z czołgiem, reszta nacierała z głębi sadu.
Amerykanie okopali się wzdłuż żywopłotów, a częściowo zajęli stanowiska w domach. Moździerz był okopany na tyłach, a obserwator ukryty przy drodze.

Akcja zaczęła się od krótkiego ostrzału artylerii niemieckiej na okolice skrzyżowania. Nie przyniósł większego skutku. Następny był ostrzał moździerza 60mm na Niemców idących powoli drogą. Jeden został ranny, ale reszta jakoś przeczekała ostrzał i po pewnym czasie ruszyła dalej. Wybuchające pociski zrobiły duże wrażenia na załodze czołgu, która na jakiś czas wycofała się z walki i wróciła kiedy ostrzał osłabł.
W tym czasie piechurzy nacierający sadem zostali ostrzelani przez amerykański kaem ustawiony na piętrze jednego z budynków. Niemcy odpowiedzieli ogniem i okazali się skuteczniejsi - dosyć szybko trafili obsługę i uciszyli wroga. Ruszyli dalej, jedna drużyna dotarła do "południowej" drogi. Tam zatrzymał ją ogień z amerykańskich okopów ukrytych za krzakami. Długo nie mogli ich wypatrzeć, a potem trafić. Niektórzy próbowali przejść na drugą stronę drogi, ale utknęli na gęstych zaroślach.
Druga drużyna skierowała się do budynku bezpośrednio przy skrzyżowaniu i chciała pomóc kolegom. Ostrzeliwała się na dwie strony, ponieważ do walki dołączyli Amerykanie z budynku naprzeciwko. Jeden Niemiec zginął.

W tym czasie do akcji wróciła Pantera, do której z zamaskowanej pozycji otworzyła ogień bazooka. Załoga czołgu najpierw nie mogła wypatrzeć gdzie chowa się npl, a potem mało skutecznie odpowiedziała ogniem z działa i kaemu. Piechurom wspierającym czołg, którzy wcześniej podeszli blisko niewykrytej pozycji bazooki udało się nastraszyć amunicyjnego, ale główny strzelec walczył dalej i po kilku strzałach uszkodził zawieszenie Pantery. Załodze coraz bardziej trzęsły się ręce i z raptem 35 metrów nie mogła uciszyć wrednej bazooki. W końcu trzeci czy czwarty pocisk trafił w czołowy pancerz i co prawda nie przebił się, ale wstrząs, huk i odrywające się wewnątrz kawałki wyposażenia zdemoralizowały do reszty załogę. Krótki rozkaz i czołg został opuszczony.

Piechota osłaniająca czołg (raptem 4 czy 5 ludzi) w tym czasie prowadziła wymianę ognia z kilkoma spadochroniarzami osłaniającymi bazookę oraz strzelała do samej bazooki. Udało im się nawet trafić jednego z dzielnych operatorów przeciwpancernej rury, ale było już za późno. Został ranny kolejny Niemiec z tej drużyny, a inni chowali się za niskim murkiem, więc w pewnym momencie walkę prowadził samotnie dowódca drużyny. Rzucał granaty i ostrzeliwał się na bliskim dystansie, aż w końcu oberwał pociskiem prosto w głowę.
Dowódca niemiecki zebrał wystraszoną drużynę i razem ze swoimi gońcami utworzyli silną bazę ogniową w ruinach budynku (MG-34+3 automaty). Stopniowo wystrzelali większość spadochroniarzy będących w zasięgu wzroku.

W tym czasie drużyny z sadu kontynuowały walkę. Amerykanie ruszyli jedną ze swoich drużyn i niewykryci podeszli aż do żywopłotu za którym byli Niemcy. Rzucając granaty i strzelając z karabinów część ranili, reszta w końcu poddała się. Idąc za ciosem, Amerykanie próbowali wyjść na tyły grupie Niemców walczących najbliżej skrzyżowania. Pewnie by im się udało, ale niemiecka grupa z automatami, która w międzyczasie miała chwilę przerwy i przegrupowała się, wypatrzyła ich skradających się między drzewami i pierwsza otworzyła ogień. Przez chwilę spadochroniarze próbowali się odgryzać, ale kiedy pierwszy został ranny, szybko dali za wygraną i wycofali się. Udało im się jednak trafić niemieckiego dowódcę, który przebiegał między budynkami, próbując zorientować się w sytuacji w sąsiednim domu. Amerykanie wycofali się bez dalszych strat, pomimo gęstego ognia Niemców.

Na tym atak niemiecki się zakończył. Zajmowali dwa budynki blisko skrzyżowania będącego celem natarcia, ale zostało ich już tylko siedmiu, a jedyny oficer był ranny.

Starcie, ze względu na zakryty teren i bliskie dystanse, było bardzo gwałtowne i krwawe.
Amerykanie stracili 3 zabitych i 8 rannych (w tym 2 lekko). Razem 11.
Niemcy stracili 4 zabitych, 4 rannych (w tym 1 ciężko i 1 lekko) oraz łącznie 4 jeńców (w tym 2 zdrowych). Razem 10.
Biorąc pod uwagę proporcję użytych sił i znikomą skuteczność czołgu aż dziw bierze, że Niemcom poszło tak dobrze.
161  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - przepisy do potyczek : Lipiec 08, 2017, 11:35:52 pm
Nie wiem, a skąd masz ten etat?
162  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - przepisy do potyczek : Lipiec 08, 2017, 09:07:03 pm
Z BARa i Brena może strzelać jedna osoba, ale z MG-34 w sumie też, chociaż może trochę więcej kłopotu. Z tego, co wiem, to zasadniczo grupy kaemu miały 3 osoby: strzelec, pomocnik (ładował amunicję do broni i korygował ogień) i amunicyjny (lub więcej dla ckm), który nosił i ładował amunicję do taśm / magazynków oraz w trakcie walki osłaniał parę strzelającą. Tak więc każdy miał coś do roboty.
163  Formalne / Sprawy bieżące / Odp: A w najbliższy piątek ... : Lipiec 05, 2017, 08:44:31 pm
Ja pewnie będę.
164  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 05, 2017, 11:01:49 am
Cd. Zdjęcia proponuję powiększać ("Pokaż obraz").
165  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 05, 2017, 10:11:10 am
Zdjęcia z bitewki opisanej powyżej.
Strony: 1 ... 4 5 6 7 8 9 10 [11] 12 13 14 15 16 17 18 ... 99
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!