Yelonky
Wrzesień 21, 2019, 10:08:34 am *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
  Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
  Pokaż wiadomości
Strony: 1 ... 4 5 6 7 8 9 10 [11] 12 13 14 15 16 17 18 ... 98
151  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 17, 2017, 03:49:51 pm
Ostatnio stoczyliśmy kolejne starcie. Teren nieduży - kilka domów w pobliżu skrzyżowania w kształcie litery T, pobocza zarośnięte, duży sad przylegający do zabudowań.
Atakował osłabiony pluton niemiecki (17 ludzi) wsparty Panterą.
Broniło się 36 amerykańskich spadochroniarzy, dysponowali dwoma bazookami i moździerzem 60mm.

Niemcy podzielili się na 4 grupki (3 drużyny i grupa dowodzenia z automatami - 1xMP-40 i 2xStg44).
Jedna drużyna szła drogą razem z czołgiem, reszta nacierała z głębi sadu.
Amerykanie okopali się wzdłuż żywopłotów, a częściowo zajęli stanowiska w domach. Moździerz był okopany na tyłach, a obserwator ukryty przy drodze.

Akcja zaczęła się od krótkiego ostrzału artylerii niemieckiej na okolice skrzyżowania. Nie przyniósł większego skutku. Następny był ostrzał moździerza 60mm na Niemców idących powoli drogą. Jeden został ranny, ale reszta jakoś przeczekała ostrzał i po pewnym czasie ruszyła dalej. Wybuchające pociski zrobiły duże wrażenia na załodze czołgu, która na jakiś czas wycofała się z walki i wróciła kiedy ostrzał osłabł.
W tym czasie piechurzy nacierający sadem zostali ostrzelani przez amerykański kaem ustawiony na piętrze jednego z budynków. Niemcy odpowiedzieli ogniem i okazali się skuteczniejsi - dosyć szybko trafili obsługę i uciszyli wroga. Ruszyli dalej, jedna drużyna dotarła do "południowej" drogi. Tam zatrzymał ją ogień z amerykańskich okopów ukrytych za krzakami. Długo nie mogli ich wypatrzeć, a potem trafić. Niektórzy próbowali przejść na drugą stronę drogi, ale utknęli na gęstych zaroślach.
Druga drużyna skierowała się do budynku bezpośrednio przy skrzyżowaniu i chciała pomóc kolegom. Ostrzeliwała się na dwie strony, ponieważ do walki dołączyli Amerykanie z budynku naprzeciwko. Jeden Niemiec zginął.

W tym czasie do akcji wróciła Pantera, do której z zamaskowanej pozycji otworzyła ogień bazooka. Załoga czołgu najpierw nie mogła wypatrzeć gdzie chowa się npl, a potem mało skutecznie odpowiedziała ogniem z działa i kaemu. Piechurom wspierającym czołg, którzy wcześniej podeszli blisko niewykrytej pozycji bazooki udało się nastraszyć amunicyjnego, ale główny strzelec walczył dalej i po kilku strzałach uszkodził zawieszenie Pantery. Załodze coraz bardziej trzęsły się ręce i z raptem 35 metrów nie mogła uciszyć wrednej bazooki. W końcu trzeci czy czwarty pocisk trafił w czołowy pancerz i co prawda nie przebił się, ale wstrząs, huk i odrywające się wewnątrz kawałki wyposażenia zdemoralizowały do reszty załogę. Krótki rozkaz i czołg został opuszczony.

Piechota osłaniająca czołg (raptem 4 czy 5 ludzi) w tym czasie prowadziła wymianę ognia z kilkoma spadochroniarzami osłaniającymi bazookę oraz strzelała do samej bazooki. Udało im się nawet trafić jednego z dzielnych operatorów przeciwpancernej rury, ale było już za późno. Został ranny kolejny Niemiec z tej drużyny, a inni chowali się za niskim murkiem, więc w pewnym momencie walkę prowadził samotnie dowódca drużyny. Rzucał granaty i ostrzeliwał się na bliskim dystansie, aż w końcu oberwał pociskiem prosto w głowę.
Dowódca niemiecki zebrał wystraszoną drużynę i razem ze swoimi gońcami utworzyli silną bazę ogniową w ruinach budynku (MG-34+3 automaty). Stopniowo wystrzelali większość spadochroniarzy będących w zasięgu wzroku.

W tym czasie drużyny z sadu kontynuowały walkę. Amerykanie ruszyli jedną ze swoich drużyn i niewykryci podeszli aż do żywopłotu za którym byli Niemcy. Rzucając granaty i strzelając z karabinów część ranili, reszta w końcu poddała się. Idąc za ciosem, Amerykanie próbowali wyjść na tyły grupie Niemców walczących najbliżej skrzyżowania. Pewnie by im się udało, ale niemiecka grupa z automatami, która w międzyczasie miała chwilę przerwy i przegrupowała się, wypatrzyła ich skradających się między drzewami i pierwsza otworzyła ogień. Przez chwilę spadochroniarze próbowali się odgryzać, ale kiedy pierwszy został ranny, szybko dali za wygraną i wycofali się. Udało im się jednak trafić niemieckiego dowódcę, który przebiegał między budynkami, próbując zorientować się w sytuacji w sąsiednim domu. Amerykanie wycofali się bez dalszych strat, pomimo gęstego ognia Niemców.

Na tym atak niemiecki się zakończył. Zajmowali dwa budynki blisko skrzyżowania będącego celem natarcia, ale zostało ich już tylko siedmiu, a jedyny oficer był ranny.

Starcie, ze względu na zakryty teren i bliskie dystanse, było bardzo gwałtowne i krwawe.
Amerykanie stracili 3 zabitych i 8 rannych (w tym 2 lekko). Razem 11.
Niemcy stracili 4 zabitych, 4 rannych (w tym 1 ciężko i 1 lekko) oraz łącznie 4 jeńców (w tym 2 zdrowych). Razem 10.
Biorąc pod uwagę proporcję użytych sił i znikomą skuteczność czołgu aż dziw bierze, że Niemcom poszło tak dobrze.
152  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - przepisy do potyczek : Lipiec 08, 2017, 11:35:52 pm
Nie wiem, a skąd masz ten etat?
153  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: "Nasza kompania" - przepisy do potyczek : Lipiec 08, 2017, 09:07:03 pm
Z BARa i Brena może strzelać jedna osoba, ale z MG-34 w sumie też, chociaż może trochę więcej kłopotu. Z tego, co wiem, to zasadniczo grupy kaemu miały 3 osoby: strzelec, pomocnik (ładował amunicję do broni i korygował ogień) i amunicyjny (lub więcej dla ckm), który nosił i ładował amunicję do taśm / magazynków oraz w trakcie walki osłaniał parę strzelającą. Tak więc każdy miał coś do roboty.
154  Formalne / Sprawy bieżące / Odp: A w najbliższy piątek ... : Lipiec 05, 2017, 08:44:31 pm
Ja pewnie będę.
155  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 05, 2017, 11:01:49 am
Cd. Zdjęcia proponuję powiększać ("Pokaż obraz").
156  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 05, 2017, 10:11:10 am
Zdjęcia z bitewki opisanej powyżej.
157  Tawerna / Off-topic / Odp: Rewolucja trwa : Lipiec 04, 2017, 08:12:47 pm
Narzucanie płci po urodzeniu "to opresja":
http://www.pch24.pl/osmiomiesieczne-dziecko-stanie-sie-pierwsza-osoba--ktora-otrzyma-dokument-stwierdzajacy-brak-plci,52782,i.html
158  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 03, 2017, 08:43:18 am
6 rannych, w tym 2 ciężko, 3 lekko, a jeden "zwyczajnie". Poprawiłem.
Dla podsumowania to niby bez różnicy, ale piszę, żeby mieć porównanie z większej liczby gier. Poza tym jednak to jakiś koloryt, no i lekko ranni często walczą dalej.
159  Historia i wargaming / II Wojna Światowa / Odp: Raporty z pola bitwy : Lipiec 02, 2017, 11:01:09 pm
Mały opis bitewki kwietniowej.
Dwa plutony (17+33, razem 50) Brytyjczyków wsparte Cromwellem nacierały na Niemców (44 plus Hetzer i Pz.IV).
Celem była wieś ciągnąca się wzdłuż drogi, atak od strony pól w kierunku prostopadłym do tejże.
Na prawym skrzydle Brytyjczycy zostali  przyciśnięci ogniem w trakcie podchodzenia korytem strumienia. Nie mogli się z tego wygrzebać, w końcu dowódca zebrał ilu się dało i zarządził szybki szturm na najbliższy budynek. Niestety na otwartej przestrzeni zostali nakryci ogniem z kilku stanowisk i atak błyskawicznie się załamał po stracie dowódcy.
W centrum atakowały główne siły. Udało im się stopniowo podejść do domu stojącego wzdłuż drogi biegnącej w poprzek linii ataku. Czołowa sekcja dostała się pod silny ostrzał zza ulicy, część podała tyły, ale nieliczni, w szczególności operator garłacza, podjęli walkę. O dziwo, pomimo znacznej przewagi niemieckiej (ok.dwóch drużyn na trzech pozycjach), Irlandczyk O'Maley skopał im tyłki kolejnymi celnie ulokowanymi granatami. Niestety Niemcy wezwali na pomoc czołg i ogniem na wprost wykurzyli Brytoli z budynku. Inną grupę przyciskał długo do ziemi snajper, który tak dobrze się zamaskował, że do końca nie został wyryty, chociaż podeszli prawie 20m od niego. Kilku Brytyjczyków trafił. Duża grupa podchodząca z tyłu, która miała rozwinąć powodzenie, została wprawiona w totalne zamieszanie (kilku z czołowej grupy przebiegło obok w panice ignorując groźby oficerów, trochę nastraszył ich snajper, a dobiły padające niecelnie, ale niedaleko pociski z czołgu). Ostatecznie gremialnie uciekli na pozycje wyjściowe. Dwóch czy trzech żołnierzy walczących na czele, z pewnym zdziwieniem, że dostali taki rozkaz, wycofało się spokojnie do tyłu.
Na lewym skrzydle Brytyjczycy stracili rannego od ognia kaemu, ale Cromwell sobie z nim szybko poradził, uszkadzając przy okazji okno i dach zabytkowego Chateu de Breuil. Piechota ruszyła dalej. Powoli zbadali i obsadzili dwa budynki. W tym czasie niemiecki niszczyciel próbował rozprawić się z Cromwellem, ale Anglicy okazali się szybsi i sprawniejsi, w efekcie załoga Hetzera opuściła pojazd, częściowo blokując wjazd na plac przed Chateau. Cromwell ostrożnie posuwał się naprzód osłaniając skrzydło. Niemcy wezwali na pomoc pozostający im Pz.IV, który wykonał szarżę przez pola i opłotki (zasłonięty od strony Cromwella domami), wyjechał drogą zza węgła i tym razem szybsi i skuteczniejsi okazali się Niemcy. Cromwell otrzymał kilka trafień, zaczął się cofać, ostatecznie załoga ewakuowała się.
W tym czasie grupa brytyjska wezwała sekcję z PIATem i próbowała załatwić wrogi czołg z bliska, ale chyba ręce im się trzęsły, bo co prawda raz trafili, ale pocisk ześliznął się po pancerzu. Niemcy przenieśli ogień na budynek i uciszyli piechotę, po czym dla uniknięcia zagrożenia wycofali się tyłem dookoła żywopłotu okalającego Chateau.
W tym momencie walka zamarła - w centrum i na prawym skrzydle Brytyjczycy zostali odparci na pozycje wyjściowe, przy czym potrzeba było czasu na opanowanie popłochu i dezorganizacji (zginął dowódca jednego z plutonów a dwóch podoficerów było rannych). Pozostała w zdobytych budynkach grupa była zbyt nieliczna i czuła się zbyt zagrożona obecnością w pobliżu wrogiego czołgu, więc zdecydowała się na odwrót. Z kolei Niemcy w centrum również trochę oberwali, stracili Hetzera, a Pz.IV manewrował nieco samotnie, aby uniknąć irytujących pocisków PIATa.
Generalnie Niemcy skutecznie odparli atak, chociaż znając upór wyspiarzy za pół godziny, a może nieco szybciej, znowu spróbowaliby szczęścia.

Straty
Niemcy 1 zabity, 4 rannych (w tym 2 ciężko i 1 lekko), uszkodzony Hetzer.
Brytyjczycy 1 zabity, 6 rannych (w tym 2 ciężko, 3 lekko), uszkodzony Cromwell.

Biorąc pod uwagę dosyć gwałtowne starcia, straty krwawe były stosunkowo nieduże. Szczególnie w porównaniu do kolejnej bitewki z ostatniego piątku.
160  Tawerna / Off-topic / Odp: Antypolonizm : Lipiec 02, 2017, 09:24:32 pm
Powiem tak - ja je rozumiem. Czy zachowały się super elegancko - nie wiem, nie było mnie. Nie wiem również jak zachowali się wykładowcy i jak sam bym się zachował. Mam szacunek, że w ogóle zareagowały, bo zapewne wiele osób nic by nie zrobiło.
Wycieczki pod adresem osób, które gloryfikują Franco i in. są nie związane z tematem - czy to, że Hiszpanie mają swoje za uszami powoduje, że mogą sobie z nas robić kozła ofiarnego? Najwyżej to obnaża ich hipokryzję.
Co do różnic pomiędzy reżimami faszystowskimi i rządami sanacji, to powiem tak - można sobie uznawać, że to jedno i to samo, ale wtedy należałoby pisać, że faszyzm, to w zasadzie wszędzie był. Zresztą są definicje - i zgodnie z nimi w Polsce faszyzmu państwowego nie było, tyle.
161  Tawerna / Off-topic / Odp: Antypolonizm : Czerwiec 29, 2017, 02:09:41 pm
Niemiecki rewizjonizm w Hiszpanii (dosyć długi tekst, ale dzięki temu szczegółowy; uwaga na radio ze strony):
http://radiopomost.com/wp/polecamy/porazajaca-historia-dwoch-polek-studiujacych-za-granica-nie-pogodzily-sie-ze-szkalowaniem-polski-zostaly-wydalone-z-uczelni-polakow-mozna-bezkarnie-obrazac-nazywac-faszystami/

Smutna jest szczególnie postawa ambasady, ale zdaje się, że ambasady to jeden z bastionów nomenklaturowego betonu.
162  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Czerwiec 29, 2017, 09:52:58 am
Nie wiem dlaczego się różnią. Merytorycznie chodzi o to samo, nie widzę sprzeczności. Sama treść nie ma moim zdaniem kluczowego znaczenia, liczy się liczba "głosów" - to jest i tak tylko stymulator poparcia. Wbrew pozorom wcale często takie pisma odnoszą skutek.
163  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Czerwiec 22, 2017, 11:17:09 am
Taka rezolucja w ONZ:
http://www.maszwplyw.pl/bronmy-rodzine-w-onz-nm,71,k.html
164  Formalne / Sprawy bieżące / Odp: Promocja Klubu : Czerwiec 07, 2017, 02:25:54 pm
Niestety życie nas pochłania i grupa inicjatywna nam się wykruszyła w tym terminie, więc pokazu nie uda się zorganizować. Smutny
Mam przynajmniej nadzieję, że indywidualnie was odwiedzimy (ja mam w każdym razie takie plany).
165  Tawerna / Off-topic / Odp: Popieram to! : Czerwiec 02, 2017, 09:38:06 am
W sprawie łamania prawa przez organy UE:
http://www.maszwplyw.pl/stop-dyskryminacji-polek-w-ue-nm,70,k.html
Strony: 1 ... 4 5 6 7 8 9 10 [11] 12 13 14 15 16 17 18 ... 98
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!