Yelonky
Styczeń 25, 2020, 11:52:45 pm *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum zostało uruchomione!
 
  Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
  Pokaż wiadomości
Strony: 1 ... 88 89 90 91 92 93 94 [95] 96 97 98 99
1411  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: kampania -Wołyń 1812 : Listopad 25, 2010, 10:59:07 pm
Sytuacja rozwija się dynamicznie. Robimy już 10 dzień kampanii. Poszło ode mnie ponad 138 maili. Dzień może być gorący i jutro (26.11) coś wystawimy. Gorący w przenośni, bo w grze jest pochmurno i ponuro, może nawet będzie padać?
Padł Brześć, padł Kobryń, padła Prużana, czy kolej na Berezę Kartuską? 
1412  Tawerna / Off-topic / Odp: Apel przedwyborczy JKM : Listopad 20, 2010, 12:14:24 pm
Cóż można dodać? Chyba tylko tyle, że po tych wyborach zostanie u mnie w okolicy znacznie więcej niż zwykle plakatów, a przecież szanowni kandydaci nie zechcą ich sprzątać... I ta cała masa śmieci będzie tak sobie gniła "ozdobnie" na lampach, słupach i ścianach, aż deszcz i wiatr zrobią swoje. A to wszystko za nasze pieniądze.
Jeżeli trafi się jakiś kandydat, który śmieci po sobie posprząta, to poważnie przemyślę poparcie go w następnych wyborach, a przynajmniej będę chwalił jego postawę wszem i wobec i nisko mu się kłaniał.

Jeszcze anegdotka.
Moja kochana żona idąc chodnikiem usłyszała rozmowę mniej więcej tej treści:
-Panie, jakie to chamstwo, patrz Pan, wąsy i brodę dorysowali takiej miłej kandydatce. Chuligani jedni, nie szanują cudzej pracy.
Szanownej Pani jednak zupełnie nie przeszkadzało, że zamalowany plakat wisiał w miejscu zupełnie do tego nie przeznaczonym. Widocznie tego nie uznaje za chuligaństwo.
1413  Tawerna / Off-topic / Faszyzm w Polsce :) : Listopad 17, 2010, 10:20:49 am
Faszysta przed wypiciem herbaty otwiera usta  
http://www.youtube.com/watch?v=D8QFesfzeC4&feature=related
1414  Tawerna / Recenzje / Waterloo -niemieckie zwycięstwo : Listopad 13, 2010, 04:59:39 pm
Właśnie skończyłem czytać "Waterloo -niemieckie zwycięstwo" autorstwa Petera Hofschroera. Muszę przyznać, że na początku męczyła mnie ta książka, ale przetrzymałem, ponieważ autor "odrobił lekcje" dotyczące źródeł w sposób nieczęsto spotykany. Męczyłem się zresztą ze złego przyzwyczajenia do szybkiego przechodzenia do centrum tematu, podczas gdy Pan H. dokładnie opisuje sytuację, postacie dramatu, organizację wojsk itd. Bardzo obszerne są fragmenty dotyczące korespondencji między Zietenem a Wellingtonem i Blucherem (na tej bazie buduje autor swoją główną tezę o błędach Wellingtona i przewadze Bluchera oraz Prusaków). Książka opisuje wydarzenia od kilku miesięcy przed rozpoczęciem działań wojennych, w tym interesujące konflikty między państwami koalicji antynapoleońskiej podczas kongresu w Wiedniu. Potem dokładnie ostatnie dni przed rozpoczęciem walk, kolejne dni kampanii z bitwami, a następnie pościg pruski do Paryża i działania w celu zajęcia miasta. W dodatkowym rozdziale opisane są działania przeciw twierdzom na północnej granicy Francji (takie np.Charlemont było oblężone do 30 listopada). Na końcu znajdują się bardzo interesujące załączniki.

Z mojego punktu widzenia najciekawsze są dwie grupy opisywanych zagadnień:
-sprawy dotyczące armii pruskiej oraz rozmaitych kontyngentów niemieckich i niderlandzkich (w zasadzie nigdy nie spotkałem tak głębokiego wejścia w temat, w tym licznych cytatów z raportów i wspomnień)
-sprawy dotyczące dowodzenia, w tym wymiany korespondencji, przemarszów itd.
Pan Hofschroer dokładnie opisuje wybrane fragmenty w tych tematach -te, które są związane z promowaną przez niego tezą. Z wargamingowego punktu widzenia jest to dla mnie istne Eldorado -dotychczas czasy przesyłania meldunków i podobne zagadnienia musiałem mozolnie wygrzebywać spośród masy innych informacji, do tego znajdywałem mało i słabej jakości. A u pana Hofschoera -voila, wszystko jak na tacy, z rozpiskami kto, do kogo, kiedy, dyslokacje, marsze itp.

Jedna ważna informacja - to, co jest wielką zaletą (wiele szczegółów o małych kontyngentach różnych armii oraz Prusakach), jest też pewną wadą - o Francuzach i Anglikach jest w książce tyle, co kot napłakał. W skrócie mówiąc jest to opis całej kampanii, ale z perspektywy sił prusko-niemiecko-niderlandzkich.

Co do samej głównej tezy, zawartej w zasadzie w tytule, to autor przedstawia ją jako dosyć wyjątkowe odkrycie. Mnie jakoś tym odkryciem nie zaskoczył, a nawet uważam, że poszedł w niepotrzebny i niezbyt znany ówczesnym ludziom nacjonalizm. Zestawił procenty żołnierzy "niemieckojęzycznych", straty tych oddziałów, długości marszów, porównał "skuteczność" dowodzenia Wellingtona i Bluchera i na tym oparł tezę, że tę wojnę "Niemcy" praktycznie sami wygrali a "Anglicy" pałętali się tylko gdzieś na marginesie i robili błędy. Zestawienia i cała masa danych, które zebrał i opisał, są godne podziwu, wytknięcie błędów Welingtona i jego matactw w latach powojennych jest bardzo ciekawe. Natomiast sama teza jest moim zdaniem bez większej wartości. Przyjmuje punkt widzenia człowieka z końca XIXw., którego siłą rzeczy ówcześni znać nie mogli. Poza tym ograniczanie wkładu Anglii do wysłania 20-30tys. żołnierzy do walki jest dosyć śmieszne. Na tej zasadzie należałoby stwierdzić, że Anglia w zasadzie nie brała udziału w wojnach napoleońskich, ponieważ jej wkład liczebny w walczące armie jest pewnie podobny jak np.Księstwa Warszawskiego. W rzeczywistości jednak nie na tym polegała rola Anglii i chyba nie trzeba rozwijać tego tematu. Podobnie w kwestii wkładu Anglii i Prus (w sumie na nich autor bardzo się koncentruje i nic dziwnego, ponieważ byli większością wśród "Niemców") w zwycięstwo pod samym Waterloo w mojej opinii teza, że w zasadzie sukces był prawie w całości dziełem Prusaków, a już na pewno "Niemców", jest słaba. Gdyby z równania usunąć nawet ten dosyć nieliczny kontyngent angielski oraz samego Wellingtona, można mieć duże wątpliwości, czy nawet liczniejsze siły armii koalicyjnych umożliwiłyby Blucherowi odniesienie tego "niemieckiego" zwycięstwa. Patrząc na wynik walk pod Ligny można mieć natomiast pewność, że sami Prusacy wygrać nijak nie byli w stanie, z czego prosty wniosek, że Anglicy i Wellington byli im potrzebni, a przeciąganie liny, kto komu bardziej nie jest samo w sobie wiele warte.

Kilka słów o redakcji: dużo jest w książce przedziwnych błędów, np. uparte powtarzanie "chasseur a cheval" bez tłumaczenia (inne formacje nie są tak wyróżnione, poza Freiwillige Jager, których z kolei chyba autor mętnie uzasadnia, że były wyjątkowo wyjątkowe i tłumaczenie nazwy byłoby nie na miejscu  Z politowaniem ). Wielokrotnie są również pomylone kierunki geograficzne (trzeba uważać, bo można się nieźle zagubić). Mapki w większości są pozostawione w wersji angielskiej, co niespecjalnie przeszkadza, ale jest niechlujstwem. Podobne wady tłumaczenia są również w spisach wojsk.

Podsumowując, książka bardzo interesująca, dobrze udokumentowana, z odesłaniami do źródeł i licznymi cytatami. Warto przeczytać.
1415  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: kampania -Wołyń 1812 : Listopad 09, 2010, 11:55:17 pm
Darek wykrył bubel w przepisach. Wydawanie żywności z wozów powinno być 1 godz.
1416  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: kommentarze do wołynia : Listopad 08, 2010, 10:56:43 pm
Raczej nie, bo to jedna wielka tajemnica...
1417  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: kommentarze do wołynia : Listopad 08, 2010, 08:12:37 pm
Myślę, że obecność osób postronnych jest mile widziana, nie trzeba dzielić wątków. Mogę nawet zebrać maile chętnych, żeby mogli na bieżąco obserwować rozwój sytuacji.
1418  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / kampania -Wołyń 1812 : Listopad 08, 2010, 01:29:20 pm
Mam nadzieję, że w końcu ruszymy z akcją. W związku z tym zakładam temat do wpisywania na bieżąco uwag z działań (nie zdradzajcie tylko szczegółów przed czasem ).

Na początek uwagi od rozjemcy:
a/Postaram się sędziować "realistycznie":
 -bez istotnych ingerencji w akcję; nie będę poprawiał sytuacji na zasadzie "X się wkopał i pewnie przegra, to przyspieszę o 10km marsz Y, żeby wyrównać szanse"; także pilnujcie się!
 -jak ktoś będzie w złej sytuacji (np. bez żywności, po przegranej, z jedną drogą odwrotu), to różne nieszczęścia nieopisane mogą mu się przydarzyć (np. będzie dużo dezerterów albo spadnie morale); nie same bitwy decydują o wyniku
 -ponieważ wiele spraw jest kwestią interpretacji (np.: czy na intensywne patrolowanie odcinka X wystarczy 1 szwadron, czy może 3?), pytajcie o co chcecie, ale jak coś już zrobicie to musicie się liczyć z konsekwencjami, które pewnie sam ustalę i nie będę reagował na jęki "Ale ja nie wiedziałem, że jak nie wydam rozkazu taborowi, żeby się cofał na wschód, to pojedzie na północ, jakbym wiedział, tobym wydał..."; więc piszcie dokładnie rozkazy, bo interpretacja niejasnych fragmentów może nie być korzystna
 -zgrzyty, zgrzyty, zgrzyty, opóźnienia i zła pogoda;
gońcy się upijają, oficerowie źle interpretują rozkazy, myszy wyjadają prowiant, deszcze powodują wylewanie rzek; nie zamierzam was pognębić, ale niech wam się nie wydaje, że wszystko będzie dobrze, bo w przepisach nic nie ma o niekompetencji podwładnych

b/Nie będę bez powodu za nikogo wykonywał jego pracy (liczył marszów, taborów, zaopatrzenia, gońców itd.), ale będę to kontrolował na poprawność i ewentualnie korygował; na to konto proszę się przygotować do przesyłania mapek i informacji z każdego dnia, mogę podesłać programik do rysowania kropek, kresek i napisów oraz przeprowadzić szkolenie z obsługi.
Wyjątkiem może być sytuacja, gdzie jakiś oddział działa z dala od sztabu -wtedy dla poprawy realizmu należałoby przekazywać tylko meldunki, więc gracze nie powinni dokładnie wiedzieć jaka jest pozycja itp.

c/Oczekuję skutecznego tempa wymiany maili, jak się okaże, że z każdym z graczy będę przez 3 dni ustalał sytuację, po czym dopiero będę mógł przekazać informacje dalej, to do końca świata nie skończymy grać. Także sprawdzajcie pocztę i odpisujcie bez opóźnień.
1419  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: przepisy bitewne A1.6 : Listopad 08, 2010, 11:57:47 am
Kilka uwag po skończonej bitwie:

1.Nowe klasy piechoty i artylerii nie generują zauważalnych problemów, a dają większą rozpiętość podziału, więc jest ok.
2.Sumowanie przewag -ze względu na specyfikę przebiegu jest pewien problem z oceną (walki wąskimi szykami), ale wydaje mi się, że problem zastosowania jest niewielki, a przynajmniej u mnie wywołuje bardziej całościowe spojrzenie na walkę, tzn. zastanawiam się jak cały szyk powinien zachować się w jej wyniku. To chyba dobrze, chociaż nie wiem, jak wrażenia innych.
3.Zmiana czasu ruchu -ok.
4.Zmiana dystansu ruchów -nie jestem pewien, z jednej strony większa dynamika ruchu i mniejszy problem z linią, ale zjada jednak sporo przestrzeni.

5.Na moim odcinku zachodziło dziwne zjawisko spychania kawalerii przez piechotę. Szło opornie, powoli, z pewnymi stratami, więc w sumie chyba ok. z punktu widzenia mechaniki, ale mam wrażenie, że nie czytałem o takiej sytuacji. Jeżeli się mylę, niech mnie ktoś poprawi, ale jeżeli nie, to pytanie, czemu tak nie robiono? Czy kwestia strat w jeździe w zamian za trochę czasu jest wystarczającym argumentem za niestosowaniem jej do takiego zadania (taktyczne opóźnianie marszu piechoty)? A może to piechota nie powinna maszerować naprzód wobec wrogiej jazdy? A może w ogóle się niepotrzebnie przejmuję, bo w końcu ca.4800 kawalerii, ponosząc spore straty, zyskało ze 2 godziny opóźniając 7200 piechoty i zadając podobne straty?
1420  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: operowanie artylerią : Październik 27, 2010, 01:58:19 pm
Bardzo ciekawa uwaga. Co prawda zaplecze "bezpośrednie" mamy wliczone w pozycje baterii (toto wlokło się normalnie za nią), ale utrudnione uzupełnienie amunicji to niezły pomysł.
1421  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / operowanie artylerią : Październik 27, 2010, 10:14:22 am
Chciałem zaproponować schemat działania artylerią. Większość to sprawy już dawno zapisane, ale takie, o których nie pamiętamy w ferworze gry. Trochę chciałem poprawić możliwości Francuzów.

1.Artyleria działa na rzecz oddziału, do którego należy.
2.Grupowanie artylerii do osobnych zadań jest możliwe tylko na rozkaz wyższego szczebla.
3.Wydzielenie artylerii do osobnego zadania powoduje, że staje się ona osobno liczonym oddziałem, nie dołącza automatycznie do swojego zgrupowania (np. dywizji).
4.Zgrupowanej artylerii wydaje rozkazy dowódca, który ją zgrupował (czyli np.dowódca korpusu lub armii). Jest ważne, że wielkie baterie koalicji nie mają samodzielnych dowódców -są oni zbyt niscy rangą.
5.Wielkie baterie francuskie mają osobnego dowódcę, który działa jak na szczeblu dywizji (zależnie od wielkości zgrupowania może być wyżej). Może wykazywać własną inicjatywę.
6.Jako zasada ogólna organizowanie wielkich baterii przez Francuzów od 1809r. jest o szczebel szybsze niż w pozostałych armiach.
7.Wydzielanie oraz zwracanie baterii organicznych dywizji i brygad wymaga rozkazu ze szczebla minimum korpusu, przy czym powrót w trakcie bitwy jest niezmiernie trudny (możemy uznać, że standardowo niewykonalny), ponieważ zwykle baterie nie będą znały położenia swojej macierzystej formacji. W normalnych warunkach takie wydzielanie nie jest stosowane.
8.Wydaje mi się, że grupowanie artylerii po stronie koalicji powinno przebiegać stopniowo, tzn. poszczególne baterie powinny otrzymywać rozkazy po kolei (wyłuskiwane "ręcznie" przez wyższego dowódcę) -tak jak np. pod Aspern-Essling.
9.Nie wiem, czy wielkie baterie koalicji powinny mieć możliwość zmiany raz ustawionej pozycji.

To chyba nie wszystko, ale tak w ramach zagajenia.
1422  Historia i wargaming / Wojny napoleońskie / Odp: Lista armii na kampanię wołyńską 1812 r. : Październik 27, 2010, 08:23:49 am
Wracając do list armii, proponuję:
W-walka wręcz
O-ogień piechoty i obrona ogniem
MR-manewry i przyjmowanie rozkazów
Ty-walka tyralier
T-pozostały trening

Rosjanie
piechota W5 M5 O4 Ty+0 T2
jegrzy j.w., ale Ty+1 [Co? a może +0?]
grenadierzy j.w., ale W4

UWAGA: dorobię nową klasę ognia piechoty T4 o krok gorszą niż T3, a T4 przesunę do T5.
Zastanawiam się też, czy części piechoty nie dać W6.

Sasi
piechota W6 M6 T2
piechota lekka W5
grenadierzy W4

Austriacy
piechota W7 [50% W6] M6 T2, ale MR3
grenadierzy W4 M5
piechota lekka W6
1423  Formalne / Sprawy bieżące / 29 październik 2010 : Październik 23, 2010, 09:25:04 pm
Kto będzie?
Rafi i Luciu pewnie nie, a poza tym?
Najciekawszy moment bitwy przed nami.
1424  Formalne / Sprawy bieżące / Odp: 22 październik : Październik 22, 2010, 10:11:04 am
Pamiętajcie, żeby wydrukować sobie przepisy!
1425  Formalne / Sprawy bieżące / Odp: 22 październik : Październik 22, 2010, 10:03:37 am
Dawna klasa 6 to teraz 7. Aktualna klasa 6 jest pośrednia między dawną 5 i 6.
Tak więc można spokojnie różnicować np. Francuzów czy Rosjan w dół do 6, Austriaków czy Prusaków w górę do 6.
Różnica między aktualną 6 a 5 i 7 to z grubsza (ale dosyć dokładnie) połowa różnicy między dawną 5 i 6. To jest o tyle istotne, że różnica punktowa między klasą 4 i 5 a 5 i 7 jest taka sama, natomiast między 5 i 6 oraz 7 i 6 jest mniejsza -dlatego mówiłem, że to klasa pośrednia. W hipotetycznych ułamkach strat oczekiwanych oraz szans sukcesu/porażki różnica pośrednia wynosi ca.6%, a różnica "zwykła" ca.12%.

Proponuję w ramach testowania połowę zwykłej piechoty Rosjan, Austriaków i Sasów dać w kl.6. Zobaczymy jak różnice wychodzą empirycznie.
Strony: 1 ... 88 89 90 91 92 93 94 [95] 96 97 98 99
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!